Zero litości dla Tychów

20.12.2008
W niedzielę dojdzie do kolejnego korespondencyjnego pojedynku GKS-u Tychy z JKH Jastrzębie, którego stawką jest "szóstka". Ekipa wicemistrza Polski nie może liczyć na taryfę ulgową swoich przeciwników.
Tyszanie przekonali się o tym w piątkowym meczu z Naprzodem. Janowianie przez całą trzecią tercję dążyli do wyrównania. Wcześniej ich apetyt rozbudził kapitalnym strzałem Marek Koszowski. - Lata praktyki i wyrzeczeń - śmiał się doświadczony zawodnik, który posłał krążek między parkanami Arkadiusza Sobeckiego uderzeniem bezpośrednio po wznowieniu.

Przed rokiem to Naprzód był w sytuacji Tychów i walczył o miejsce w czołowej szóstce. - Wtedy GKS nam nie odpuścił. Dlatego nie miał też co liczyć na taryfę ulgową w meczu z nami. Szkoda, że nie udało się urwać punktów - dodał Koszowski.

W niedzielę Tychy zagrają w Toruniu, zaś Jastrzębie w Bytomiu. Obie ekipy mają po 51 punktów. W takim przypadku szóste miejsce zajmują na razie zawodnicy Miroslava Ihnaczaka.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również