Zdobył gola na wagę zwycięstwa, ale mogło być lepiej
13.05.2014
Podobnie jak w meczu z Puszczą Niepołomice, w kadrze GKS-u na spotkanie z Chojniczanką Chojnice nie było Grzegorza Fonfary. Z trybun spotkania oglądał także Radosław Sylwestrzak. Partnerem Kamila Cholerzyńskiego na pozycji defensywnego pomocnika był Grzegorz Goncerz.
- Grzesiek generalnie jest ofensywnym zawodnikiem, a my - szukając punktów i zwycięstw - chcieliśmy zagrać bardziej ofensywnie; mieć dodatkowego człowieka, który potrafi się znaleźć w polu karnym - tłumaczy decyzję trener Kazimierz Moskal.
Nowa pozycja nie przeszkadza zawodnikowi. - Nie jestem zawodnikiem, który wybrzydza - podkreśla. Goncerz co prawda zdobył zwycięską bramkę, ale nie jest do końca zadowolony ze swojego występu. - Muszę uderzyć się w pierś. Fatalnie wszedłem w drugą połowę. Straty, niecelne podania, złe wybory; parę moich bezsensownych zagrań spowodowało nerwowość zespołu - przyznaje.
- Grzesiek generalnie jest ofensywnym zawodnikiem, a my - szukając punktów i zwycięstw - chcieliśmy zagrać bardziej ofensywnie; mieć dodatkowego człowieka, który potrafi się znaleźć w polu karnym - tłumaczy decyzję trener Kazimierz Moskal.
Nowa pozycja nie przeszkadza zawodnikowi. - Nie jestem zawodnikiem, który wybrzydza - podkreśla. Goncerz co prawda zdobył zwycięską bramkę, ale nie jest do końca zadowolony ze swojego występu. - Muszę uderzyć się w pierś. Fatalnie wszedłem w drugą połowę. Straty, niecelne podania, złe wybory; parę moich bezsensownych zagrań spowodowało nerwowość zespołu - przyznaje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku