Zawodnik sprawdzany w GKS-ie: Mnóstwo pracy przede mną

04.02.2011
Tomasz Mazurkiewicz kilka lat temu zniknął z oczu kibicom piłkarskim w Polsce. Był związany z Arką, lecz w Gdyni nie grał. Potem zaś ponownie wyjechał do Danii, gdzie spędził miniony rok.
Teraz wrócił do kraju i otrzymał propozycję od Wojciecha Stawowego, trenera GKS-u, z którym pracował wcześniej w Arce. Piłkarz trenuje przy Bukowej i gra w meczach sparingowych. Z Rozwojem Katowice strzelił gola. - Jeżeli chodzi o sferę taktyczną i samo wybieganie to nie było źle. Ale... nie do końca jeszcze wygląda to wszystko tak, jakbym sobie życzył. Mnóstwo pracy przede mną. Udało mi się strzelić gola na 3-0, co z pewnością jest pozytywne, ale tego dnia chodziło o coś innego. By ten sparing "wybiegać" i poczuć 90 minut w nogach - tłumaczy Mazurkiewicz.

Warunki jego kontraktu zostały właściwie ustalone. Jeśli nie wydarzy się nic niespodziewanego, umowa zostanie sfinalizowana. - Muszę przyznać, że GKS to bardzo poukładany klub i świetnie się w nim pracuje. Tym większą mam nadzieję, że uda się dojść do porozumienia i podpisać kontrakt - dodaje.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również