Zawodnik GKS-u zostaje w szpitalu

02.04.2011
Dla Tomasza Hołoty z GKS-u Katowice, mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała zakończył się już po dwóch minutach. - Mamy dobre wieści, ale Tomek zostanie w szpitalu na obserwacji - mówi Wojciech Stawowy.
Pomocnik katowiczan zderzył się głowami z Dariuszem Łatką już na początku meczu. Gracz Podbeskidzia podniósł się i nie ucierpiał w starciu, ale piłkarze GKS-u od razu wzywali służby medyczne do pomocy koledze. - Wyglądało to naprawdę groźnie, bo Tomek stracił przytomność - mówił Wojciech Stawowy. Zawodnika zabrało pogotowie, jednak już po meczu napłynęły korzystne wieści.

- Hołota jest po tomografii komputerowej i wygląda na to, że wszystko jest z nim w porządku. To twardy chłopak, waleczny i z prawdziwym śląskim charakterem, więc na pewno dojdzie do zdrowia - mówił trener GKS-u. - Jest reprezentantem młodzieżówki, w Poznaniu strzelił Warcie bramkę, więc to nasze ważne ogniwo i brakowało go w składzie, ale to oczywiście nie przyczyna porażki - dodał Krzysztof Kaliciak, napastnik katowiczan.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również