Zawodnik GKS-u Katowice: To była niezbyt dobra runda
19.11.2011
W "jesiennym" meczu tych drużyn, katowiczanie zremisowali na wyjeździe 1-1, tracąc zwycięstwo w ostatnich sekundach gry. W tamtym spotkaniu Chmiel nie wystąpił, bowiem nie był jeszcze wypożyczony do GKS-u, jednak wie, czego się spodziewać po beniaminku. - Nie miałem z nimi okazji zagrać jeszcze nigdy, bo też długo w tej I lidze nie grają i nie są zbyt doświadczoną drużyną na tym szczeblu. Nie znam ich za dobrze, ale wiem, że będą groźni. Na GKS mogą się cofnąć, a to nam nie ułatwi sprawy, ale myślę, że determinacją i walką sobie z nimi poradzimy - uważa pomocnik wypożyczony z Podbeskidzia Bielsko-Biała.
To będzie ostatni mecz zawodników Rafała Góraka w tym roku. Zamiast walki o najwyższe cele, GKS musi się skupić na tym, by nie przezimować w strefie spadkowej. - To faktycznie nie była dla nas zbyt udana runda. Dorobek jest po prostu słaby, ale jak wygramy, to przy korzystnym układzie innych meczów pójdziemy w górę tabeli i będziemy mogli troszkę spokojniej przygotowywać się do rundy wiosennej. W przyszłym roku będziemy musieli wygrywać wszystkie mecze, żeby poprawić tę pozycję - mówi Chmiel.
Nikt nie może być jednak pewny, w jakiej formie są piłkarze GKS-u. W ostatnim czasie wydawali się bowiem bardzo chimeryczni. - Wszyscy zadajemy sobie to pytanie. Dlaczego, po meczach z Piasem i Sandecją, kiedy wszystko wydawało się iść już w dobrym kierunku, przegraliśmy z Niecieczą i tylko zremisowaliśmy z Olimpią Elbląg. Kilka meczów naprawdę głupio nam uciekło. Przydałaby nam się jakaś seria zwycięstw i wtedy wszystko wyglądałoby lepiej. Jako, że takiej serii nie było, trzeba ten mecz potraktować jeszcze bardziej poważnie - podkreśla Chmiel.
W dzisiejszym meczu Chmiel może stoczyć ciekawy pojedynek z rozgrywającym rywali - Jarosławem Białkiem, z którym zna się z czasu wspólnej gry w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Wtedy obaj zawodnicy rywalizowali o miejsce w składzie, a teraz powalczą o miejsce w tabeli. Jeśli bowiem GKS wygra, przeskoczy w tabeli Olimpię.
GKS Katowice - Olimpia Grudziądz
sobota, 18:00
sędzia Tomasz Radkiewicz (Łódź)
To będzie ostatni mecz zawodników Rafała Góraka w tym roku. Zamiast walki o najwyższe cele, GKS musi się skupić na tym, by nie przezimować w strefie spadkowej. - To faktycznie nie była dla nas zbyt udana runda. Dorobek jest po prostu słaby, ale jak wygramy, to przy korzystnym układzie innych meczów pójdziemy w górę tabeli i będziemy mogli troszkę spokojniej przygotowywać się do rundy wiosennej. W przyszłym roku będziemy musieli wygrywać wszystkie mecze, żeby poprawić tę pozycję - mówi Chmiel.
Nikt nie może być jednak pewny, w jakiej formie są piłkarze GKS-u. W ostatnim czasie wydawali się bowiem bardzo chimeryczni. - Wszyscy zadajemy sobie to pytanie. Dlaczego, po meczach z Piasem i Sandecją, kiedy wszystko wydawało się iść już w dobrym kierunku, przegraliśmy z Niecieczą i tylko zremisowaliśmy z Olimpią Elbląg. Kilka meczów naprawdę głupio nam uciekło. Przydałaby nam się jakaś seria zwycięstw i wtedy wszystko wyglądałoby lepiej. Jako, że takiej serii nie było, trzeba ten mecz potraktować jeszcze bardziej poważnie - podkreśla Chmiel.
W dzisiejszym meczu Chmiel może stoczyć ciekawy pojedynek z rozgrywającym rywali - Jarosławem Białkiem, z którym zna się z czasu wspólnej gry w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Wtedy obaj zawodnicy rywalizowali o miejsce w składzie, a teraz powalczą o miejsce w tabeli. Jeśli bowiem GKS wygra, przeskoczy w tabeli Olimpię.
GKS Katowice - Olimpia Grudziądz
sobota, 18:00
sędzia Tomasz Radkiewicz (Łódź)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku