Zawodnik Cracovii: Spokojnie. Przecież teraz jedziemy do Tychów

08.03.2011
Klęski w pierwszym meczu o mistrzostwo Polski doznali w Krakowie zawodnicy GKS-u Tychy. - Był komplet kibiców, który głośno nas dopingował. Dziękujemy za to! - mówi Daniel Laszkiewicz.
- Cieszymy się z tego, że wygraliśmy u siebie , ale nie popadajmy w euforię. Teraz rywalizacja przenosi się do Tychów i to z pewnością będą ciężkie mecze - przestrzega kolegów kapitan Cracovii.

Jak z jego punktu widzenia wyglądał wczorajszy mecz? - Ciężko nam się w niego wchodziło. Mieliśmy dość długą przerwę, ale na szczęście wiedzieliśmy jak przygotować się do tych finałowych spotkań. Pierwsza tercja może była nieco chaotyczna, ale potem worek z bramkami otworzył się. Nie odpuszczaliśmy, graliśmy do końca i za to nam chwała - zaznacza.

Laszkiewicz podkreśla też, jak ważną rolę w zwycięstwie Cracovii miały trybuny. - Zawsze są świetni i w poniedziałek nie było inaczej. Był komplet kibiców, który głośno nas dopingował. Dziękujemy za to!
źródło: cracovia.pl

Przeczytaj również