Zawodnicy Naprzodu nie pojechali do Gdańska. Przez wybory

23.11.2010
W niedzielę miał się odbyć pojedynek Stoczniowca Gdańsk z Naprzodem Janów. Do meczu nie doszło, ponieważ goście nie dojechali na mecz. Powód? Wybory samorządowe.
Ludzie niezwiązani z klubem stawiają zarzuty, że powód był całkiem inny. Klubowa kasa świeci pustkami, dlatego nie zdołano zdobyć środków na wyjazd. Według innej teorii, Naprzód nie chciał grać z powodu problemów kadrowych. - Nie było żadnych podtekstów. Trzech ludzi związanych z naszym klubem startowało w wyborach samorządowych i chcieliśmy ich wspierać - tłumaczy trener Krzysztof Kulawik. - Dzisiaj na pewno zagramy z Unią Oświęcim. Nie ma mowy o odpuszczaniu - dodaje.

Konsekwencje wspierania kandydatów mogą być jednak spore. Stoczniowiec domaga się walkowera za niedzielne spotkanie. Ma to być rewanż za nie przełożenie pojedynku między tymi zespołami z pierwszej kolejki, o co zabiegała drużyna z Gdańska.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również