Zastępczy stadion GKS-u Katowice ma poważny mankament

26.03.2009
Płyta obiektu w Jaworznie, gdzie swoje mecze rozgrywa GieKSa, pozostawia wiele do życzenia. - Czekamy na wegetację trawy, bo na razie nie ma tam czego pielęgnować - mówi Piotr Hyla.
Za katowiczanami pierwsze z siedmiu spotkań na stadionie w Jaworznie. - Ogólnie rzecz biorąc, pod względem organizacyjnym wszystko "wypaliło". Duża w tym zasługa pracowników tamtejszego MCKiS-u. Oczywiście zdarzyło się też kilka niedociągnięć. Skrzętnie je zanotowaliśmy i nie mają już prawa się powtórzyć - podkreśla Piotr Hyla, rzecznik prasowy I-ligowca. Z jednym z problemów GKS zbyt szybko jednak na pewno się nie upora.

Mowa o stanie murawy jaworznickiego obiektu. Tej - jak podkreślają sami zawodnicy - daleko do optymalności. - Wiadomo, że płyta w Jaworznie nie jest tak dobra jak chociażby na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Po pierwsze, nie jest podgrzewana. Po drugie zaś, nie nastąpiła jeszcze wegetacja trawy. Gdy to się stanie, będzie można ją pielęgnować. Na razie - szczerze mówiąc - nie ma czego - wyjaśnia Hyla. Kolejny "domowy" pojedynek piłkarzy Adama Nawałki już 4 kwietnia. Rywalem GKS-u będzie Warta Poznań.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również