Zaczyna się liga, więc... niech zaczną strzelać!

29.07.2017
Jeśli GKS Katowice na boisku będzie tak efektowny, jak był na przedsezonowej prezentacji, to o wyniki można być spokojnym. W ostatnich tygodniach zbyt wielu powodów do radości jednak nie było. GieKSa przede wszystkim nie strzela bramek.
Rafał Rusek/Press Focus
Latem z GKS-u Katowice odeszło trochę zawodników, którzy w poprzednich rozgrywkach grali całkiem sporo - Mikołaj Lebedyński, Oliver Praznovsky, Dawid Abramowicz i - przede wszystkim - Alan Czerwiński. Kontrakty z GieKSą podpisało dziewięciu piłkarzy: Wojciech Kędziora (Bruk-Bet Termalica Nieciecza), Lukas Klemenz (Olimpia Grudziądz), Rafał Kuliński (Gwarek Tarnowskie Góry), Mateusz Mączyński (GKS Tychy), Tomasz Midzierski (Miedź Legnica), Tomasz Mokwa (Piast Gliwice), Dawid Plizga (Górnik Zabrze), Wojciech Słomka (Wisła Kraków), Jakub Yunis (Sigma Ołomuniec). Zmiana nastąpiła na stanowisku trenera - zespołem dowodzi teraz Piotr Mandrysz.

Nowy jest też kapitan. Został nim Tomasz Midzierski. - Było to wielkie zaskoczenie. To duża odpowiedzialność, ale też fajna rzecz, być kapitanem w takim zespole. Z mojej strony na pewno będzie dużo oczekiwań. Swoją postawą na treningu i na boisku będę chciał pokazać chłopakom, że tylko ciężką pracą można do czegoś dojść, a cel wszyscy świetnie znamy - przyznał przed klubową kamerą obrońca.

Łatwo się domyślić, co jest tym celem - kibicom od dawna marzy się powrót do ekstraklasy. By to jednak uczynić, trzeba poprawić grę. Przede wszystkim w ataku - w sześciu sparingach GKS ani razu nie wygrał, strzelił zaledwie jedną (!) bramkę, stracił siedem (ale aż cztery w sparingu z Odrą Opole). W trzech ostatnich grach GieKSa bezbramkowo remisowała, co z jednej strony - tej defensywnej - cieszyło, ale z drugiej - ofensywnej - oczywiście musiało martwić. Strzelecka niemoc została przedłużona w meczu Pucharu Polski, w którym to od katowiczan lepsza okazała się Siarka Tarnobrzeg. Jeśli więc podliczymy te spotkania, to wyjdzie nam, że... GKS nie strzelił bramki od prawie 10 godzin!

Sparingi nie są jednak najważniejsze. W nich przede wszystkim drużyna miała zgrać się ze sobą i przećwiczyć schematy gry. By "zatrybiło", potrzeba czasu. - W każdym spotkaniu chcemy grać o zwycięstwo. Mamy swój sposób na grę, który będziemy chcieli realizować i narzucić swój styl grania. Na pewno potrzebujemy jeszcze kilka meczów, żeby wejść na odpowiednie tory, które trener Mandrysz wyznaczył. Myślę, że jest coraz lepiej. Jesteśmy dobrej myśli - podkreślił Midzierski.

Optymizmem nie napawa także statystyka meczów inauguracyjnych w wykonaniu ekipy z Bukowej. W ostatnich 10 sezonach GKS wygrał w 1. kolejce tylko trzy razy. Rok temu katowiczanie zaczęli od porażki w Pucharze Polski z II-ligowym Radomiakiem Radom (0:1), a następnie przegrali u siebie z Wigrami Suwałki (0:1). Dobrze by było, by tym razem ta historia się nie powtórzyła...

GKS Katowice - Pogoń Siedlce
Sobota, 19:00
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również