Z Katowicami pożegnało sie trzech zawodników, którzy byli wypożyczeni do GKS-u. Z kolei bliski rozstania z klubem jest również Tomasz Hołota. - Nie ukrywam, że chcę odejść. Jest kilka klubów zainteresowanych moją osobą - zdradza piłkarz.
Z GieKSą pożegnali się Chmiel, Rakels i Zachara. Co z Hołotą?
19.06.2012
Z GieKSy do swoich klubów wrócili już Damian Chmiel (Podbeskidzie Bielsko-Biała), Deniss Rakels (Zagłębie Lubin) i Mateusz Zachara (Górnik Zabrze). Z kolei nie jak potoczą się losy Kamila Szymury, który na Bukową wypożyczony jest z Górnika Zabrze.
Zdeterminowany, aby pożegnać się z Bukową jest natomiast Tomasz Hołota. - Nie ukrywam, że chcę odejść. Mój menedżer jest w kontakcie z działaczami GKS-u. Jest kilka klubów, które są mną zainteresowane. Chciałby, aby najdalej w przyszłym tygodniu coś się wyjaśniło - mówi piłkarz.
Na przeszkodzie transferu pomocnika stoi jednak kwota odstępnego, która jest wpisana w kontrakt Hołoty. Wynosi ona milion złotych. Piłkarz się jednak nie martwi na zapas. - Trochę żałuję tej klauzuli, ale jak podpisywałem ten kontrakt, to wydawało się, że w Katowicach będzie ekstraklasa. Nic z tego jednak nie wyszło. Dlatego teraz trzeba myśleć, co dalej. Nie wiem, ile GKS sobie za mnie zażyczy. Jeśli będą chcieli nie wiadomo jak wielkich pieniędzy, to nic z tego nie wyjdzie. Dla klubu to jednak ostatnia okazja, aby na mnie zarobić - zauważa piłkarz.
Zdeterminowany, aby pożegnać się z Bukową jest natomiast Tomasz Hołota. - Nie ukrywam, że chcę odejść. Mój menedżer jest w kontakcie z działaczami GKS-u. Jest kilka klubów, które są mną zainteresowane. Chciałby, aby najdalej w przyszłym tygodniu coś się wyjaśniło - mówi piłkarz.
Na przeszkodzie transferu pomocnika stoi jednak kwota odstępnego, która jest wpisana w kontrakt Hołoty. Wynosi ona milion złotych. Piłkarz się jednak nie martwi na zapas. - Trochę żałuję tej klauzuli, ale jak podpisywałem ten kontrakt, to wydawało się, że w Katowicach będzie ekstraklasa. Nic z tego jednak nie wyszło. Dlatego teraz trzeba myśleć, co dalej. Nie wiem, ile GKS sobie za mnie zażyczy. Jeśli będą chcieli nie wiadomo jak wielkich pieniędzy, to nic z tego nie wyjdzie. Dla klubu to jednak ostatnia okazja, aby na mnie zarobić - zauważa piłkarz.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku