Wywalczył rzut karny, a już w przerwie mógł zejść z boiska!
02.08.2014
Januszkiewicz biegał w jedną i drugą stronę przez praktycznie całe spotkanie. Jego dryblingi nie zawsze przynosiły zamierzony efekt, ale w końcówce jego szarża dała GKS-owi rzut karny, którego chwilę później na gola zamienił Grzegorz Goncerz. Tej sytuacji by nie było, gdyby nie to, że młody zawodnik zacisnął zęby i grał mimo urazu.
Jeszcze w pierwszej połowie Januszkiewicz został kopnięty w łydkę. - Zastanawialiśmy się nad zmianą. W przerwie jednak on sam stwierdził, że chce kontynuować grę. Nie chcieliśmy tego burzyć. Jesteśmy mu wdzięczni, bo poszedł do straconej piłki, wywalczył rzut karny w sytuacji, gdy nam nie szło - chwalił młodego zawodnika trener Kazimierz Moskal.
Jeszcze w pierwszej połowie Januszkiewicz został kopnięty w łydkę. - Zastanawialiśmy się nad zmianą. W przerwie jednak on sam stwierdził, że chce kontynuować grę. Nie chcieliśmy tego burzyć. Jesteśmy mu wdzięczni, bo poszedł do straconej piłki, wywalczył rzut karny w sytuacji, gdy nam nie szło - chwalił młodego zawodnika trener Kazimierz Moskal.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku