Wracają demony z przeszłości? Zagłębie wyprzedza "GieKSę"
17.03.2017
Zagłębie Sosnowiec zrzuca GKS Katowice z premiowanego awansem miejsca w I-ligowej tabeli. Starcie w Sosnowcu nie było jedynie grą o prestiż - tym razem idzie przecież o wymarzoną promocję do elity. Po zeszłotygodniowym laniu w Nowym Sączu trener gospodarzy, Dariusz Banasik praktycznie całkowicie przemeblował blok defensywny. W bramce stanął Wojciech Fabisiak, a na środek obrony wrócił doświadczony Krzysztof Markowski dla którego mecze z "GieKSą" zawsze mają szczególny wymiar. Pojawili się także młodzi gniewni z Legii Warszawa: Konrad Budek i Arkadiusz Najemski. Z poprzednich spotkań w tyłach "uchował" się jedynie Serb Udovičić. Biorąc pod uwagę wydarzenia z jesieni, trener Banasik wykazał się sporą odwagą - na ławce usiadł także kapitan Zagłębia Sebastian Dudek.
Mimo tych zabiegów w pierwszej odsłonie katowiczanie mieli okazję na pokonanie bramkarza Zagłębia. Swoje szanse zaprzepaścili Mikołaj Lebedyński, Kamil Jóźwiak, Tomasz Foszmańczyk, czy Andreja Prokić. Goście przeważali, często gościli pod polem karnym Fabisiaka, ale podobnie jak tydzień temu ze Stomilem nie potrafili udokumentować swojej wyższości. Jak to się robi pokazało Zagłębie. Niespełna 2 minuty po zmianie stron lewym skrzydłem pognał Konrad Michalak, ograł Adriana Frańczaka i wyłożył piłkę Michałowi Fidziukiewiczowi, a ten otworzył rezultat spotkania.
Mimo tych zabiegów w pierwszej odsłonie katowiczanie mieli okazję na pokonanie bramkarza Zagłębia. Swoje szanse zaprzepaścili Mikołaj Lebedyński, Kamil Jóźwiak, Tomasz Foszmańczyk, czy Andreja Prokić. Goście przeważali, często gościli pod polem karnym Fabisiaka, ale podobnie jak tydzień temu ze Stomilem nie potrafili udokumentować swojej wyższości. Jak to się robi pokazało Zagłębie. Niespełna 2 minuty po zmianie stron lewym skrzydłem pognał Konrad Michalak, ograł Adriana Frańczaka i wyłożył piłkę Michałowi Fidziukiewiczowi, a ten otworzył rezultat spotkania.
Dalszy scenariusz? Jak w meczu z Olsztynem. Ponownie nie sposób odmówić katowiczanom walki i zaangażowania, ale z biegiem czasu wynikało z niej coraz mniej. Trener Brzęczek szukał rozwiązań - wpuścił na boisko Grzegorza Goncerza, dał zadebiutować Arminowi Cerimagiciowi, ale... Katowicom nic nie wychodziło. Jeśli ktoś w ciągu tych ponad 40 minut od strzelenia gola przez Zagłębie miał okazje do zmiany rezultatu, byli to raczej gospodarze - z dystansu mocno strzelali Tomasz Nowak, Konrad Michalak i wprowadzony na kwadrans przed końcem Sebastian Dudek, ale nieskutecznie. A "GieKSa"? Szarpała, próbowała, do "szesnastki" rywala jeszcze jakoś to wyglądało, ale... na tym koniec.
"GieKSa" fatalnie wita się więc z ligowym rokiem 2017. Katowiczanie wciąż czekają na pierwszą wygraną, a za tydzień znowu czeka ich mecz wyjazdowy. Ewentualna strata punktów sprawi, że przy Bukowej zrobi się nerwowo, a drużyna na dobre stanie się zaledwie jedną z wielu aspirujących do awansu. Wracają demony z przeszłości?
"GieKSa" fatalnie wita się więc z ligowym rokiem 2017. Katowiczanie wciąż czekają na pierwszą wygraną, a za tydzień znowu czeka ich mecz wyjazdowy. Ewentualna strata punktów sprawi, że przy Bukowej zrobi się nerwowo, a drużyna na dobre stanie się zaledwie jedną z wielu aspirujących do awansu. Wracają demony z przeszłości?
Zagłębie Sosnowiec - GKS Katowice 1:0 (0:0)
1:0 - Fidziukiewicz 47'
Zagłębie: Fabisiak - Najemski (67' Wiktorski), Budek, Markowski, Udovicić - Milewski (46. Łuczak), Matusiak - Michalak, Nowak, Bartczak - Fidziukiewicz (76' Dudek). Trener: Dariusz Banasik.
GKS: M. Abramowicz – Frańczak, Kamiński, Wisio, D. Abramowicz – Foszmańczyk, Kalinkowski, Zejdler (90' Praznovsky), Jóźwiak – Lebedyński (65. Ćerimagić), Prokić (58. Goncerz). Trener: Jerzy Brzęczek.
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Żółte kartki: Budek, Markowski, Nowak (Zagłębie), Frańczak (GKS)
1:0 - Fidziukiewicz 47'
Zagłębie: Fabisiak - Najemski (67' Wiktorski), Budek, Markowski, Udovicić - Milewski (46. Łuczak), Matusiak - Michalak, Nowak, Bartczak - Fidziukiewicz (76' Dudek). Trener: Dariusz Banasik.
GKS: M. Abramowicz – Frańczak, Kamiński, Wisio, D. Abramowicz – Foszmańczyk, Kalinkowski, Zejdler (90' Praznovsky), Jóźwiak – Lebedyński (65. Ćerimagić), Prokić (58. Goncerz). Trener: Jerzy Brzęczek.
Sędzia: Paweł Gil (Lublin)
Żółte kartki: Budek, Markowski, Nowak (Zagłębie), Frańczak (GKS)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku