Wolą pełne trybuny
07.02.2009
- Gdzie wolałbym występować na wiosnę? Na Bukowej - żartował jeszcze wczoraj Marcin Krysiński, obrońca zespołu. Ostatecznie zawodników GKS-u Katowice ugości Jaworzno. Oficjalnie jednak informacja ta do przebywających na zgrupowaniu w Dzierżoniowie piłkarzy jeszcze nie dotarła. - Na razie wiemy o tym tylko z internetu - mówi "Krycha". Wieści z Katowic drużyna przyjęła z umiarkowanym zadowoleniem.
- Stadion Śląski to już teraz legendarny obiekt, ale z naszego punktu widzenia wydaje się, że lepszym rozwiązaniem jest Stadion Miejski w Jaworznie - uważa Gabriel Nowak. - W Jaworznie jest zdecydowanie bardziej kameralnie, ale pełne trybuny zrobią swoje - dodaje pomocnik GieKSy. Podczas spotkań jaworznicki stadion powinien rzeczywiście pękać w szwach. Choć pomieści 7000 widzów, to trzeba się jednak liczyć z zastosowaniem limitu związanego z organizacją imprez masowych.
Pozytywnie do wczorajszej decyzji odnosi się także Krysiński. - Obiekt w Jaworznie bardziej przypomina naszą Bukową. To pozwoli wywołać podczas spotkań lepszą atmosferę. "Śląski"? Nawet gdyby przyszło na niego 10 tysięcy widzów, to praktycznie by tam "zginęli". Chorzowski stadion jest nazywany "kotłem czarownic", ale może nim być przede wszystkim dla reprezentacji Polski. Wątpliwe, by stał się takim dla nas - podkreśla jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy katowiczan.
Przypomnijmy, że choć kibice z Katowic mają do Jaworzna zdecydowanie dalej niż do Chorzowa, to władze miasta zapewnią fanom bezpłatny transport.
- Stadion Śląski to już teraz legendarny obiekt, ale z naszego punktu widzenia wydaje się, że lepszym rozwiązaniem jest Stadion Miejski w Jaworznie - uważa Gabriel Nowak. - W Jaworznie jest zdecydowanie bardziej kameralnie, ale pełne trybuny zrobią swoje - dodaje pomocnik GieKSy. Podczas spotkań jaworznicki stadion powinien rzeczywiście pękać w szwach. Choć pomieści 7000 widzów, to trzeba się jednak liczyć z zastosowaniem limitu związanego z organizacją imprez masowych.
Pozytywnie do wczorajszej decyzji odnosi się także Krysiński. - Obiekt w Jaworznie bardziej przypomina naszą Bukową. To pozwoli wywołać podczas spotkań lepszą atmosferę. "Śląski"? Nawet gdyby przyszło na niego 10 tysięcy widzów, to praktycznie by tam "zginęli". Chorzowski stadion jest nazywany "kotłem czarownic", ale może nim być przede wszystkim dla reprezentacji Polski. Wątpliwe, by stał się takim dla nas - podkreśla jeden z najbardziej doświadczonych piłkarzy katowiczan.
Przypomnijmy, że choć kibice z Katowic mają do Jaworzna zdecydowanie dalej niż do Chorzowa, to władze miasta zapewnią fanom bezpłatny transport.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku