Wojciech Stawowy: W czerwcu może mnie już tu nie będzie...
27.03.2011
- Kibice przychodzą na mecz, żeby oglądać dobrze grający zespół, który wygrywa. Nie dziwię się ich zdenerwowaniu i frustracji. Nie mam o to pretensji. Jestem osobą publiczną, narażoną na takie sprawy. Nie jest to przyjemne, ale w moim zawodzie do chleb powszedni. Niejedną rzecz słyszałem już na swój temat i pewnie niejedną jeszcze usłyszę - powiedział Stawowy.
- Kieruję się w życiu tym, żeby nikomu nie przeszkadzać. Na pewno nie będę tego robił w GieKSie. Mogę wszystkich uspokoić, że Stawowy nie będzie tu siedział nie wiadomo jak długo i narażał kogoś na zmartwienia. Jestem mężczyzną, człowiekiem z gór. Mam swój honor. Może w czerwcu już mnie w GKS-ie nie będzie, więc kibice nie będą mieli podstaw, by denerwować się moją osobą...
- Kieruję się w życiu tym, żeby nikomu nie przeszkadzać. Na pewno nie będę tego robił w GieKSie. Mogę wszystkich uspokoić, że Stawowy nie będzie tu siedział nie wiadomo jak długo i narażał kogoś na zmartwienia. Jestem mężczyzną, człowiekiem z gór. Mam swój honor. Może w czerwcu już mnie w GKS-ie nie będzie, więc kibice nie będą mieli podstaw, by denerwować się moją osobą...
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku