Wojciech Stawowy: Pierwsze efekty tego planu zobaczymy w czerwcu

05.02.2011
Czy GieKSę stać na to, by za kilka lat stworzyć kadrę w 55 procentach opartą na wychowankach? - Jak najbardziej. Przecież wiele klubów funkcjonuje w taki sposób - mówi trener I-ligowca.
Wraz z wdrożeniem przez GKS Katowice nowego planu szkolenia i skautingu Wojciechowi Stawowemu przybędzie obowiązków. I to sporo... - Jestem na to gotów - zapewnia szkoleniowiec GieKSy, czym bierze na siebie sporą odpowiedzialność. W końcu cel jest bardzo ambitny - za kilka lat 55 procent kadry zespołu mają stanowić wychowankowie, a kolejne 30 procent zawodnicy, którzy co prawda swoją przygodę z piłką rozpoczynali w innych klubach, ale piłkarsko ukształtowani zostali na Bukowej.

Czy katowiczan na to stać? - Jak najbardziej. Przecież wiele klubów na świecie funkcjonuje w taki sposób. Chodzi tylko o to, by kiedyś ten proces rozpocząć. My właśnie to robimy. Oczywiście, na wszystko potrzeba czasu, ale myślę, że pierwsze efekty zobaczymy już w czerwcu. Mam tu na myśli skauting, ale nie tylko. Klubowa młodzież, widząc, że chcemy na nią stawiać, będzie miała o wiele większy zapał do pracy - przekonuje Stawowy.

Za przykład daje zaś Barcelonę. - Tam od wielu lat obowiązuje jeden system szkolenia, prowadzenia gry. Zmieniają się trenerzy, ale strategia klubu nie...
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również