Wojciech Stawowy nie zgodził się z opinią, że Polkowice były lepsze

07.05.2011
- Nasz mecz był pokazywany na szklanych ekranach, a telewizja nie kłamie. Cała Polska widziała, że pokazaliśmy dobry futbol. Byliśmy zespołem lepszym - ocenił trener Górnika, Dominik Nowaka.
Ze zdaniem szkoleniowca gości wydawali się zgadzać kibice GKS-u, którzy w końcówce meczu gwizdali na swoich zawodników. Katowiczanie z dużą dozą szczęścia nie stracili bramki.

- Zabrakło nam tylko szczęścia. Możemy z podniesionymi głowami wrócić do Polkowic. Jestem dumny z gry swojego zespołu - powiedział trener Polkowic.

Co na to Wojciech Stawowy? - Rozumiem, że słowa trenera Nowaka wynikają z tego, że czasami trzeba powiedzieć coś na wyrost, pochwalić swój zespół. Jego zespół rozegrał dobre spotkanie na ciężkim terenie, z mocnym rywalem - odpowiedział szkoleniowiec GKS-u.

- Nie pokusiłbym się o stwierdzenie, że ktoś był w tym meczu lepszy. Były tylko momenty dobre i złe w wykonaniu każdej z drużyn. A szczęście sprzyja lepszym. Będę się trzymał zdania, że mecz należy oceniać, patrząc na obie połowy. W tej drugiej istotnie więcej było tych złych momentów w naszej grze. Nie zawsze jednak zespół jest w stanie grać przez całe spotkanie na pełnych obrotach, atakować i kreować. Nie jesteśmy jeszcze na tym etapie, za co winić można tylko mnie - dodał trener GKS-u.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również