Wojciech Stawowy: Czy na pewno zostanę? Na pewno to ja kiedyś umrę
25.10.2010
W siedzibie katowickiego klubu zapanował dziś spory niepokój. Wszystko za sprawą pogłosek o możliwym odejściu Wojciecha Stawowego do Cracovii. Co na to sam trener? - Przyszedłem na Bukową, żeby zbudować tu silny zespół, który w tym sezonie utrzyma się w I lidze, a w następnym powalczy o ekstraklasę. Jutro o 10 mamy kolejny trening, a już w sobotę bardzo trudny mecz z ŁKS-em Łódź. Tylko na tym się skupiam - zapewnia.
A zatem, na pewno zostanie? - Na pewno to ja kiedyś umrę. Takich deklaracji złożyć nie mogę. Jeśli prezesi jednego i drugiego klubu dojdą do jakichś wniosków, wtedy będę musiał w tej sprawie zająć stanowisko. Ja zawsze podkreślam, że nie jestem trenerem, który ucieka, choć nigdy nie ukrywałem też, że Cracovię darzę wielkim sentymentem i zawsze chętnie jej pomogę. Z drugiej strony, GKS również mam już w sercu. Jestem z tym klubem mocno związany. Tak już mam, że przywiązuję się do miejsc, w których pracuję - dodaje Stawowy.
A zatem, na pewno zostanie? - Na pewno to ja kiedyś umrę. Takich deklaracji złożyć nie mogę. Jeśli prezesi jednego i drugiego klubu dojdą do jakichś wniosków, wtedy będę musiał w tej sprawie zająć stanowisko. Ja zawsze podkreślam, że nie jestem trenerem, który ucieka, choć nigdy nie ukrywałem też, że Cracovię darzę wielkim sentymentem i zawsze chętnie jej pomogę. Z drugiej strony, GKS również mam już w sercu. Jestem z tym klubem mocno związany. Tak już mam, że przywiązuję się do miejsc, w których pracuję - dodaje Stawowy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku