Wojciech Grzyb: Ruch w europejskich pucharach? To niesamowite przeżycie!
"Grzybek" z uśmiechem na ustach opowiada o swojej przygodzie w Lidze Europy sprzed dwóch lat. - Bardzo miło wspominam te rozgrywki. Mimo, że minęły dwa lata, nadal są w mojej pamięci. Musimy mieć na względzie, że pierwsze dwie rundy to były dla nas dwa dość egzotyczne wyjazdy. Nie zawsze ma się okazję odwiedzić Kazachstan czy Maltę - opowiada piłkarz i po chwili dodaje, że najbardziej z tych meczów zapamiętał...
... - Ku naszemu zdziwieniu nawet tam znaleźli się nasi kibice, i to między innymi właśnie dzięki ich obecności awansowaliśmy do trzeciej rundy kwalifikacyjnej, gdzie spotkaliśmy się z Austrią Wiedeń. Co prawda na tym zakończyła się wtedy nasza przygoda z europejskimi pucharami, ale to, co zaprezentowali nasi kibice w Wiedniu odbiło się szerokim echem nie tylko w Polsce. Oprawa i doping przez całe 90 minut były niesamowite, mimo niekorzystnego wyniku - wspomina Wojciech Grzyb.
Były zawodnik chorzowskiego klubu uważa, że możliwość gry Ruchu w Lidze Europy to wielkie przeżycie, nie tylko dla kibiców. - Nie każdemu dane jest zaprezentować się na arenie międzynarodowej, a Ruch wraca na nią po zaledwie dwuletniej przerwie. Mamy szansę, by znów na niej zaistnieć, tym bardziej, że niektórzy z piłkarzy poczuli już tą atmosferę i pamiętają, jakie to niesamowite przeżycie - opowiada piłkarz. - Wierzę, że i teraz kibice będą wspierać drużynę "Niebieskich" i pomogą im odnieść pierwsze zwycięstwo w sezonie - zakończył Grzyb.