Władze GKS-u Katowice będą pamiętać o porażce z Okocimskim

18.03.2014
- Walka o przedłużenie kontraktów trwa już teraz i nikt nie powinien wyobrażać sobie, że nagłym zrywem w czerwcu zmieni opinię - mówi Wojciech Cygan, prezes GKS-u Katowice.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Dzień po meczu przy Bukowej odbyła się seria rozmów. Nic w tym dziwnego, bo GKS, który ma walczyć o awans do ekstraklasy, w tym roku nie strzelił jeszcze bramki.- Sześciu na gorąco wystrzelałem, ośmiu wysłałem na chłostę. I to z okładami z soli, żeby bardziej bolało. A już na poważnie: niedziela była dniem rozmów z zawodnikami, ze sztabem szkoleniowym - przyznaje prezes katowiczan, Wojciech Cygan.

- Jeden z kibiców zapytał mnie, czy nie myślę o zmianie sztabu. Więc odpowiadam: nie, nie myślę. Po tym, co zobaczyliśmy w sobotę, trzeba by raczej szukać zmian w samej kadrze, niż w sztabie. Jedno jest pewne: niektóre mecze i sytuacje zapadają w ludzką pamięć - mówi Cygan.

Co to oznacza? Że przez takie mecze jak z Okocimskim, niektórzy mogą się latem z Bukową pożegnać. - Niektórym w czerwcu kończą się kontrakty. Walka o ich przedłużenie trwa już teraz i nikt nie powinien wyobrażać sobie, że nagłym zrywem w czerwcu - jednym-dwoma meczami - zmieni opinię wypracowaną na przestrzeni wcześniejszych tygodni i miesięcy - przestrzega działacz GieKSy.
źródło: SPORT

Przeczytaj również