Witold Sabela: Fajnie było patrzeć na chłopaków w drugiej połowie

02.04.2012
Śnieżyca, która nawiedziła w sobotę stadion przy Bukowej najbardziej dała się we znaki bramkarzom. - Nic nie widziałem. Dobrze, że chłopaki tę piłkę utrzymywali z dala od bramki - przyznał Witold Sabela z GKS-u.
Bramkarz zespołu z Katowic miał w szczególności na początku opadów. - W pierwszym momencie nic nie widziałem, ja nawet nie patrzyłem za bardzo gdzie jest piłka. Dobrze, że chłopaki tę piłkę utrzymywali z dala od bramki. Później troszkę przytłoczyła nas ta pogoda, bo nie mogliśmy za bardzo wyjść z połowy. Dobrze, że udało nam się zerwać do kontry, więc wynik był bardziej spokojny, a my robiliśmy swoje. W takich warunkach trzeba tylko utrzymać wynik - przyznał.

- Fajnie było patrzeć na chłopaków w drugiej połowie, bo wyglądaliśmy jak drużyna. To był pierwszy symptom w tych trzech meczach, gdzie jeździliśmy na przysłowiowych „dupach” i gryźliśmy trawę. Myślę, że dzięki temu wygraliśmy. Jeśli zawsze będziemy tak grali, to można być spokojnym o nasz los - dodał.
źródło: SportSlaski.pl / gieksa.pl

Przeczytaj również