Wiosenne mecze przy Bukowej bez udziału publiczności?!
06.03.2012
Już od jakiegoś czasu wiadomo, że GKS Katowice może mieć problem z grą na Bukowej w przyszłym sezonie. Okazuje się jednak, że problemy pojawiają się już w kontekście rundy wiosennej. W ostatnim czasie negatywną opinię na temat stadionu wydali przedstawiciele policji. - Faktycznie, było kilka zastrzeżeń - przyznaje Radosław Bryłka, klubowy rzecznik.
Chodziło głównie o nieodpowiedni monitoring. Od lutego bowiem musi on spełniać nowe wymogi, a w Katowicach zmian nie dokonano. O tym, że te zmiany prawne się pojawią, wiadomo było już jednak od stycznia 2011 roku. - Oczywiście, o całej sprawie wiedzieliśmy już wcześniej. Problem w tym, że stadion nie jest naszą własnością, a podlega pod katowicki magistrat. My jesteśmy tylko użytkownikiem. Dlatego wysyłaliśmy do urzędu miasta pisma, sygnalizujące, że będziemy mieli problem. Otrzymaliśmy odpowiedź, że w związku z planowaną budową nowego stadionu prezydent nie przewiduje modernizacji obecnego obiektu i nie podejmie się potrzebnej nam inwestycji - tłumaczy Bryłka.
Do 9 marca wszystko musi się rozstrzygnąć. Taki termin na wydanie zgody o organizacji imprez masowych wyznaczył chorzowski magistrat (na terenie tego miasta znajduje się stadion - przyp. red.). Koszty operacji spadły więc na klub, ale spełniający wymogi monitoring to wydatek rzędu 200 tysięcy złotych. - Oczywiście, sprawa nie jest łatwa, ale zapewniam, że podjęliśmy działania, aby mecz z Ruchem Radzionków, jak i pozostałe, odbył się z udziałem publiczności. Nie wyobrażamy sobie, by mogło być inaczej - kończy rzecznik prasowy GKS-u Katowice.
Chodziło głównie o nieodpowiedni monitoring. Od lutego bowiem musi on spełniać nowe wymogi, a w Katowicach zmian nie dokonano. O tym, że te zmiany prawne się pojawią, wiadomo było już jednak od stycznia 2011 roku. - Oczywiście, o całej sprawie wiedzieliśmy już wcześniej. Problem w tym, że stadion nie jest naszą własnością, a podlega pod katowicki magistrat. My jesteśmy tylko użytkownikiem. Dlatego wysyłaliśmy do urzędu miasta pisma, sygnalizujące, że będziemy mieli problem. Otrzymaliśmy odpowiedź, że w związku z planowaną budową nowego stadionu prezydent nie przewiduje modernizacji obecnego obiektu i nie podejmie się potrzebnej nam inwestycji - tłumaczy Bryłka.
Do 9 marca wszystko musi się rozstrzygnąć. Taki termin na wydanie zgody o organizacji imprez masowych wyznaczył chorzowski magistrat (na terenie tego miasta znajduje się stadion - przyp. red.). Koszty operacji spadły więc na klub, ale spełniający wymogi monitoring to wydatek rzędu 200 tysięcy złotych. - Oczywiście, sprawa nie jest łatwa, ale zapewniam, że podjęliśmy działania, aby mecz z Ruchem Radzionków, jak i pozostałe, odbył się z udziałem publiczności. Nie wyobrażamy sobie, by mogło być inaczej - kończy rzecznik prasowy GKS-u Katowice.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku