"Wierzyliśmy do końca i dzięki temu pniemy się w górę tabeli!"
Gole dla GieKSy padały pod koniec połów. Najpierw do remisu doprowadził Mateusz Zachara, a następnie na 2-1 podwyższył Kamil Szymura. Tomasz Hołota uważa, że bramka jego kolegi z ataku była punktem zwrotnym tego spotkania.
- Trochę zaspaliśmy początek, jakbyśmy „nie dojechali” na mecz. Straciliśmy bramkę, ale pokazaliśmy charakter i na szczęście, tuż przed przerwą, udało nam się wyrównać. Dzięki temu odrobiliśmy straty, a gra układała nam się coraz lepiej. Graliśmy i wierzyliśmy do samego końca. I udało się! - cieszył się zawodnik.
Gol na wagę trzech „oczek” dla katowiczan padł dopiero w doliczonym czasie gry. - Nie w każdym meczu strzela się gola w ostatniej minucie spotkania - śmiał się Tomasz Hołota. - Wygraliśmy ważny mecz i pniemy się w górę tabeli - zakończył pomocnik.