"Wierzę, że przy pomocy Blaszoka, chłopcy wywalczą trzy punkty"
15.08.2012
To, że Sławik jest na bieżąco ze sprawami katowiczan, dziwić nie może. - Wychowałem się przy Bukowej. Od dziewiątego roku życia, dzień w dzień tam trenowałem. Przeszedłem wszystkie szczeble, od trampkarzy, po pierwszą drużynę. W końcu przyszedł taki, bardzo trudny, etap w moim życiu, w którym musiałem podjąć decyzję o odejściu. Jednak nawet kiedy nie jestem formalnie zawodnikiem GieKSy, w każdym możliwym momencie staram się śledzić losy tego klubu - opowiada bramkarz Górnika.
Jak więc Sławik ocenia niezrealizowany pomysł połączenia GieKSy z Polonią Warszawa? - Nie chciałbym podejmować się mocniejszej oceny, bo mam mało informacji z mediów. Na pewno ktoś chciał dobrze. Tak mi się wydaje. Kibice też mieli swoje racje, bo jednak wszyscy sobie wyobrażali, że GKS w sportowy sposób wróci do ekstraklasy. Bez dodatkowych posiłków czy fuzji - podkreśla zawodnik. - Wierzę, że GKS w najbliższym czasie nawiąże do wcześniejszych, wspaniałych sukcesów, kiedy to rok po roku grał w europejskich pucharach. Mam nadzieję, że tak będzie już niedługo - dodaje.
W poprzedniej kolejce podopieczni Rafała Góraka pechowo przegrali z ŁKS-em. Niewykorzystany rzut karny, słupek, błąd sędziowski w ostatniej minucie... Katowiczanie nie powinni mieć zerowego dorobku punktowego. W wystartowaniu z bloków startowych pomóc mogą dzisiaj posiłki w postaci Bartłomieja Chwalibogowskiego i Denissa Rakelsa, którzy wczoraj zostali zgłoszeni do rozgrywek. Do kadry wrócił, pauzujący w starciu z łodzianami, Jan Belianczin. Defensywa na pewno nie będzie dyrygował zawieszony Jacek Kowalczyk.
- Nie miałem możliwości obejrzenia spotkania z ŁKS-em, ale znam dokładny jego przebieg. Falstart, ale trzymam kciuki za to, by w kolejnych spotkaniach były lepsze wyniki. Wierzę, że już dzisiaj, przy pomocy "Blaszoka" i trybuny głównej, chłopcy dadzą z siebie wszystko i wywalczą trzy punkty, które pozwolą nabrać oddech psychiczny. Wiadomo, że jak się przegrywa na inaugurację, to przychodzą czarne myśli. Trzeba to zrzucić z siebie i wrócić na właściwe tory. Życzę im tego - kończy.
GKS Katowice - Warta Poznań
środa, 19:00
Jak więc Sławik ocenia niezrealizowany pomysł połączenia GieKSy z Polonią Warszawa? - Nie chciałbym podejmować się mocniejszej oceny, bo mam mało informacji z mediów. Na pewno ktoś chciał dobrze. Tak mi się wydaje. Kibice też mieli swoje racje, bo jednak wszyscy sobie wyobrażali, że GKS w sportowy sposób wróci do ekstraklasy. Bez dodatkowych posiłków czy fuzji - podkreśla zawodnik. - Wierzę, że GKS w najbliższym czasie nawiąże do wcześniejszych, wspaniałych sukcesów, kiedy to rok po roku grał w europejskich pucharach. Mam nadzieję, że tak będzie już niedługo - dodaje.
W poprzedniej kolejce podopieczni Rafała Góraka pechowo przegrali z ŁKS-em. Niewykorzystany rzut karny, słupek, błąd sędziowski w ostatniej minucie... Katowiczanie nie powinni mieć zerowego dorobku punktowego. W wystartowaniu z bloków startowych pomóc mogą dzisiaj posiłki w postaci Bartłomieja Chwalibogowskiego i Denissa Rakelsa, którzy wczoraj zostali zgłoszeni do rozgrywek. Do kadry wrócił, pauzujący w starciu z łodzianami, Jan Belianczin. Defensywa na pewno nie będzie dyrygował zawieszony Jacek Kowalczyk.
- Nie miałem możliwości obejrzenia spotkania z ŁKS-em, ale znam dokładny jego przebieg. Falstart, ale trzymam kciuki za to, by w kolejnych spotkaniach były lepsze wyniki. Wierzę, że już dzisiaj, przy pomocy "Blaszoka" i trybuny głównej, chłopcy dadzą z siebie wszystko i wywalczą trzy punkty, które pozwolą nabrać oddech psychiczny. Wiadomo, że jak się przegrywa na inaugurację, to przychodzą czarne myśli. Trzeba to zrzucić z siebie i wrócić na właściwe tory. Życzę im tego - kończy.
GKS Katowice - Warta Poznań
środa, 19:00
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku