"Wielu powtarza, że Blaszok od 3-4 kolejki jest przeciwko drużynie"

21.07.2016
- Jesteśmy zadowoleni, że udało się pozyskać grupę piłkarzy, którzą chcą grać w GKS-ie. Jest to grupa, która w moim przekonaniu da jakość i możliwość pola manewru trenerowi - przyznał Dariusz Motała, menedżer GieKSy, która solidnie przygotowała się do walki o awans do Ekstraklasy.
Rafał Rusek/Press Focus
GieKSa była jednym z najbardziej aktywnych na rynku transferowym klubów w I lidze. Wzmocnienia takie jak Sebastian Nowak czy Tomasz Foszmańczyk robią wrażenie. W Katowicach pamiętali nie tylko o doświadczonych graczach, którzy mają przeszłość w Ekstraklasie, ale też postarali się o wzmocnienie rywalizacji wśród młodzieżowców. Ogółem do zespołu dołączyło 10 zawodników.

- To okienko było bardzo intensywne. Prace rozpoczęliśmy już dużo wcześniej. Każdy z zawodników był szeroko omawiany i weryfikowany. Jesteśmy zadowoleni, że udało się pozyskać grupę piłkarzy, którzą chcą grać w GKS-ie. Jest to grupa, która w moim przekonaniu da jakość i możliwość pola manewru trenerowi - ocenił Dariusz Motała, menedżer klubu.

Taka kadrowa rewolucja nie jest oczywiście robiona po to, by zająć miejce w środku stawki. Katowicom od dawna marzy się powrót do elity. Tym razem wydaje się, że awans jest najbliżej od wielu lat. Przy Bukowej jednak przestrzegają, że w najbliższym sezonie rywalizacja powinna być bardzo zacięta i emocjonująca. Zdecydowanie bardziej niż w poprzednich rozgrywkach, które były zdominowane przez Arkę Gdynia i Wisłę Płock.

- Zdajemy sobie sprawę, że liga będzie bardzo wyrównana. Patrząc przez pryzmat naszego regionu i meczów derbowych, to dodatkowo zwiększy atrakcyjność. Praktycznie co kolejkę będzie jakiś mecz derbowy. Będzie się dużo działo. Z jednej strony to nie ułatwia zadania, z drugiej - będzie bardziej nieprzewidywalnie. Moim zdaniem nie powtórzy się sytuacja z poprzedniego sezonu, gdy na początku rundy rewanżowej dwa zespoły stworzyły bardzo dużą przewagę nad resztą - podkreślił trener Jerzy Brzęczek.

- Teraz jest zdecydowanie więcej drużyn, które powalczą o awans. Spadkowicze z Ekstraklasy, do tego jest kilka zespołów z innych regionów jak Miedź Legnica, Chojniczanka Chojnice, Bytovia Bytów. Drużyn, które mają marzenia, by właczyć się do walki powiedziałbym, że będzie 8-10. Świadczy to o tym, że będzie bardzo ciężko, wyczerpująco. My jednak koncentrujemy się na najbliższym meczu, mając oczywiście marzenia i oczekiwania, by zająć lepsze miejsce, niż w minionym sezonie - dodał szkoleniowiec.

Ważnym elementem walki o Ekstraklasę będzie publiczność, która GKS-owi często daje olbrzymie wsparcie. Bywały jednak też i takie chwile, w których trybuny nie do końca niosły zawodników. - Kibice będą ważnym czynnikiem. Wielu w kraju powtarza, że "Blaszok" od 3-4 kolejki jest przeciwko drużynie. Ci fani zdają sobie sprawę, że dla dobra klubu, by spełniły się nasze marzenia, musimy trzymać się razem i wspierać piłkarzy na boisku, bez względu na to, jaka będzie sytuacja. W trakcie sezonu są różne trudne momenty - przyznał Brzęczek.
źródło: SportSlaski.pl / GKS Katowice

Przeczytaj również