Wicelider strzelców III ligi nie dla Rozwoju. Kiedy wzmocni Piasta?
07.12.2009
- Było dobrze, choć nie idealnie. Gdybym wykorzystał te dwie 200-procentowe sytuacje, jakie miałem w ostatnim meczu rundy, z Pniówkiem Pawłowice... - tak swoje jesienne dokonania podsumowuje Marek Gładkowski. Napastnik LZS-u Leśnica z miejsca stał się jednym z kluczowych piłkarzy III ligi opolsko-śląskiej. Dość powiedzieć, że ledwie po pół roku gry na tym poziomie wymienia się go przecież w gronie głównych kandydatów do korony króla strzelców.
Bo to, że w drugiej części sezonu Gładkowski nadal będzie biegał po III-ligowych boiskach, jest niemalże przesądzone. LZS prowadzi bowiem zaawansowane negocjacje w sprawie przedłużenia jego wypożyczenia z gliwickiego Piasta. - Mam nadzieję, że na Okrzei dostrzeżono moje gole. Z trenerem Dariuszem Fornalakiem jednak nie rozmawiałem. A skoro Piast mnie teraz nie potrzebuje, to chcę zostać w Leśnicy - podkreśla. I nie są to tylko puste słowa...
- Odrzuciłem ostatnio propozycję transferu do Rozwoju Katowice - zdradza.
Bo to, że w drugiej części sezonu Gładkowski nadal będzie biegał po III-ligowych boiskach, jest niemalże przesądzone. LZS prowadzi bowiem zaawansowane negocjacje w sprawie przedłużenia jego wypożyczenia z gliwickiego Piasta. - Mam nadzieję, że na Okrzei dostrzeżono moje gole. Z trenerem Dariuszem Fornalakiem jednak nie rozmawiałem. A skoro Piast mnie teraz nie potrzebuje, to chcę zostać w Leśnicy - podkreśla. I nie są to tylko puste słowa...
- Odrzuciłem ostatnio propozycję transferu do Rozwoju Katowice - zdradza.
Polecane
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów