Ważny dzień dla GKS-u Katowice. Klub przetrwa czy się rozpadnie?

18.10.2012
Dzisiaj w południe zbierają się akcjonariusze spółki GKS GieKSa Katowice. Najważniejsze pytanie brzmi: czy miasto obejmie większość miejsc w radzie nadzorczej? Jeśli tak, to klub zostanie uratowany.
Przypomnijmy, że podczas ostatniego walnego zgromadzenia większość w radzie uzyskały spółki związane z Ireneuszem Królem, przez co miasto wstrzymało przelew do klubu 2,5 mln złotych. Aby pieniądze jednak do klubu dotarły, warunek jest jeden - większość w radzie dla Katowic.

I prawdopodobnie miasto większość miejsc obejmie. - Oczywiście ostatnie zdanie należy do akcjonariuszy, ale uważam, że taki scenariusz jest bardzo realny i byłby dobrym rozwiązaniem dla klubu. W ostatnich dniach rozmawiałem z przedstawicielami akcjonariuszy, żeby znaleźć kompromis - mówi Jacek Krysiak, prezes klubu.

Problem z szybkim przelewem pieniędzy jest jeszcze jeden. Według prawa, nowa rada nadzorcza powinna spotkać się po minimum siedmiu dniach od zebrania akcjonariuszy. Jest jednak szansa, że zgromadzenie nastąpi szybciej. Pod warunkiem, że wszyscy członkowie rady nadzorczej wyrażą na to pisemną zgodę.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również