Warto mieć marzenia, czyli droga Ruchu do dzisiejszego finału

19.05.2009
- Puchar Polski jest rozgrywkami specyficznymi. Na ogół najtrudniej jest wygrać pierwszy mecz - uważa Waldemar Fornalik. Słowa obecnego szkoleniowca mają przełożenie na ostatnią historię.
Marsz do finału "Niebiescy" rozpoczęli od wyjazdu do Poznania. I-ligowa Warta okazała się bardzo wymagającym przeciwnikiem. Robert Mioduszewski już na początku meczu uratował Ruch w sytuacji sam na sam. Przy stanie bezbramkowym rywale trafili w słupek, a w innej akcji Grzegorz Baran wybił piłkę z linii bramkowej. Do siatki trafił wreszcie Piotr Ćwielong, dobijając strzał Pavola Balaża. Warta protestowała. Jej zawodnicy wskazywali pozycję spaloną.

Kolejne przeszkody chorzowianie przeskakiwali już bez problemów. Marcin Sobczak w Opolu skorzystał z podania Michała Pulkowskiego i pokonał bramkarza Odry. Podwyższył Wojciech Grzyb, wykorzystując rzut karny podyktowany za faul na Balażu. - Marzy mi się finał z naszym udziałem na Stadionie Śląskim - powiedział wówczas Marcin Nowacki. Widać warto mieć mieć marzenia.
Łatwo i przyjemnie poszło z Zagłębiem Lubin, aspirującym do gry w ekstraklasie. - To bardziej przypominało rzeźnię, a nie grę w piłkę nożną - irytował się Robert Jończyk, trener I-ligowca po wysokim zwycięstwie Ruchu na Stadionie Śląskim. "Niebiescy" ani myśleli przejmować się tymi słowami, więc postawili kropkę nad "i" w Lubinie. Kluczowym zawodnikiem tego dwumeczu był Balaż, autor dwóch goli.

[url=http://www.sportslaski.pl/Final-Pucharu-Polski-Ostatni-Ruch-do-europejskich-pucharow,sport-slaski,8321,info.html][b]Finał Pucharu Polski: Ostatni Ruch do europejskich pucharów?[/b][/url]

To właśnie Słowak pognębił Legię w rewanżu na Stadionie Śląskim. Chorzowianie wcześniej sensacyjnie wygrali w stolicy, choć nie oddali właściwie groźnego strzału w światło bramki rywali. -  Wierzymy, że nowy trener przyniesie nam szczęście - mówił przed dwumeczem Rafał Grodzicki. I istotnie tak się stało. Piłkę do własnej siatki skierował Jan Mucha, bramkarz warszawian. Po takim prezencie nie można było zmarnować szansy i choć Ruch miał w perspektywie ważny mecz z Piastem, to wyszedł w optymalnym składzie i znów okazał się lepszy. - Czy w bramce chorzowian stał Iker Casillas? - pytał Inaki Descarga, zawodnik Legii, co dobitnie podkreśla rolę Krzysztofa Pilarza.


[b]Warta Poznań - Ruch Chorzów 0-2 (0-0)[/b]
0-1 - Ćwielong, 56 min
0-2 - Zając, 75 min

[b]Ruch[/b]: Mioduszewski - Grzyb, Baran, Adamski, Brzyski - Zając, Pulkowski, Nowacki (46. Balaż), Haftkowski (46. Nykiel) - Ćwielong (82. Babiarz), Fabusz.
Trener Bogusław Pietrzak.

[b]Odra Opole - Ruch Chorzów 0-2 (0-1)[/b]
0-1 - Sobczak, 15 min
0-2 - Grzyb, 64 min (karny)

[b]Ruch[/b]: Mioduszewski - Grzyb, Grodzicki, Adamski, Nykiel (83. Kieruzel) - Nowacki, Pulkowski, Baran, Balaż (72. Mizgajski) - Sobczak (64. Babiarz), Ćwielong.
Trener Bogusław Pietrzak.

[b]Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin 3-0 (2-0)[/b]
1-0 - Balaż, 32 min (karny)
2-0 - Pulkowski, 38 min
3-0 - Grzyb, 54 min

[b]Ruch:[/b] Perdijić - Jakubowski, Sadlok, Adamski, Nykiel (59. Grodzicki) - Grzyb, Pulkowski, Baran, Balaż (67. Brzyski) - Zając (76. Nowacki), Fabusz.
Trener Bogusław Pietrzak.

[b]Zagłębie Lubin - Ruch Chorzów 1-2 (0-1)[/b]
0-1 - Balaż, 8 min
0-2 - Nowacki, 57 min
1-2 - Piotrowski, 70 min

[b]Ruch[/b]: Pilarz - Kieruzel, Grodzicki (46. Sadlok), Adamski, Mizgajski (37. Brzyski), Baran, Grzyb, Janoszka, Nowacki, Balaż, Fabusz (63. Jakubowski).
Trener Bogusław Pietrzak.

[b]Legia Warszawa - Ruch Chorzów 0-1 (0-0)[/b]
0-1 - Mucha, 71 (samobójcza)

[b]Ruch:[/b] Pilarz - Nykiel, Kieruzel, Grodzicki, Brzyski - Grzyb, Pulkowski (75. Straka), Baran, Nowacki (46. Balaż) - Fabusz, Janoszka (69. Jezierski).
Trener Waldemar Fornalik.

[b]Ruch Chorzów - Legia Warszawa 1-0 (1-0)[/b]
1-0 - Balaż, 2 min

[b]Ruch[/b]: Pilarz - Jakubowski, Grodzicki, Adamski, Brzyski - Domżalski (46. Straka), Baran, Pulkowski, Nowacki (89. Kieruzel), Balaż - Jezierski (73. Janoszka).
Trener Waldemar Fornalik.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również