W szóstej edycji "Piłkarze Dzieciom" zebrano 24 tysiące złotych!
13.12.2011
Pieniądze zostaną wydane na terapię podopiecznych mysłowickiego Domu Dziecka: 5-letniego Michałka i jego 2-letniego brata Maćka. - Dzięki turniejowi i ludziom dobrej woli, którzy nas wspierają, chłopcy będą mogli wyjechać na specjalistyczne leczenie do Londynu. Cieszę się ogromnie, ze po raz kolejny udało się zorganizować ten turniej i tyle osób chce nam pomóc. W ferworze i zamieszaniu na boisku zlicytowaliśmy także wielkiego misia, który miał być prezentem urodzinowym dla pana Wojtka Grzyba. Ale jubilat nie protestował - wspomina Krystyna Wolwiak, dyrektor Domu Dziecka w Mysłowicach .
- Pomyśleliśmy, że możemy nie tylko pograć w piłkę i dobrze się bawić, ale przy okazji komuś pomóc. Władze klubu chętnie poparły ten pomysł i dzięki temu Ruch Chorzów zaangażował się w organizację turnieju. Na zawodach zawsze jest fajna atmosfera i dobra zabawa i myślę, że nikt nie żałuję, że z nami był. Liczę na to, formuła się jeszcze nie wyczerpała i spotkamy się w hali mysłowickiej także za rok - mówi Grzyb, współinicjator imprezy.
Sam turniej wygrał zespół Przyjaciół Domu Dziecka. Drugi był Naprzód Janów, a najniższe miejsce na podium zajęli "Niebiescy". Tuż za nimi uplasowała się drużyna Gwiazd. - Mam nadzieję, ze będę mógł powtórzyć za Jurkiem Owsiakiem z Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy, która jest naszym partnerem strategicznym, że będziemy grać do końca świata i o jeden dzień dłużej - przyznaje Grzyb.
- Pomyśleliśmy, że możemy nie tylko pograć w piłkę i dobrze się bawić, ale przy okazji komuś pomóc. Władze klubu chętnie poparły ten pomysł i dzięki temu Ruch Chorzów zaangażował się w organizację turnieju. Na zawodach zawsze jest fajna atmosfera i dobra zabawa i myślę, że nikt nie żałuję, że z nami był. Liczę na to, formuła się jeszcze nie wyczerpała i spotkamy się w hali mysłowickiej także za rok - mówi Grzyb, współinicjator imprezy.
Sam turniej wygrał zespół Przyjaciół Domu Dziecka. Drugi był Naprzód Janów, a najniższe miejsce na podium zajęli "Niebiescy". Tuż za nimi uplasowała się drużyna Gwiazd. - Mam nadzieję, ze będę mógł powtórzyć za Jurkiem Owsiakiem z Wielkiej Orkiestry Świątecznej pomocy, która jest naszym partnerem strategicznym, że będziemy grać do końca świata i o jeden dzień dłużej - przyznaje Grzyb.
Polecane