W szatni GKS-u Katowice rządzą teraz starzy znajomi z Bytomia
17.02.2010
W kadrze GKS-u Katowice widnieje obecnie czterech zawodników, którzy mają 30 lat lub więcej i - co ciekawe - wszyscy z nich to byli piłkarze bytomskiej Polonii. Do Jacka Gorczycy i Piotra Plewni dołączyli tej zimy przecież Jakub Dziółka i Tomasz Owczarek... O ile ten pierwszy stadion przy Olimpijskiej opuszczał niemal dekadę temu, o tyle trzej pozostali doskonale pamiętają pierwsze już spotkania Polonii w ekstraklasie po pamiętnym awansie z sezonu 2006/2007.
- Czy rządzimy szatnią GieKSy? Nie powiedziałbym tak - uśmiecha się "Owca". - Wiadomo, młodsi koledzy liczą się z naszym zdaniem, ale nie chodzi raczej o nasz wiek, a o to, że trochę meczów o stawkę już rozegraliśmy - mówi 30-latek, szykowany do roli środkowego pomocnika. Roli, z którą miał już styczność, ale nigdy w systemie 4-3-2-1, który preferuje Robert Moskal.
- To specyficzna taktyka. Na początku było ciężko - przyznaje Owczarek. - Każdy z nas musi zostawić na boisku dużo więcej zdrowia. Ale spokojnie, nam go nie brakuje - uśmiecha się piłkarz, do tej pory kojarzony głównie z pozycją stopera. Czy nie chciałby wrócić do defensywy?
- Nie. Dziś mogę powiedzieć, że przekonałem się już do gry w środku pola - podkreśla.
- Czy rządzimy szatnią GieKSy? Nie powiedziałbym tak - uśmiecha się "Owca". - Wiadomo, młodsi koledzy liczą się z naszym zdaniem, ale nie chodzi raczej o nasz wiek, a o to, że trochę meczów o stawkę już rozegraliśmy - mówi 30-latek, szykowany do roli środkowego pomocnika. Roli, z którą miał już styczność, ale nigdy w systemie 4-3-2-1, który preferuje Robert Moskal.
- To specyficzna taktyka. Na początku było ciężko - przyznaje Owczarek. - Każdy z nas musi zostawić na boisku dużo więcej zdrowia. Ale spokojnie, nam go nie brakuje - uśmiecha się piłkarz, do tej pory kojarzony głównie z pozycją stopera. Czy nie chciałby wrócić do defensywy?
- Nie. Dziś mogę powiedzieć, że przekonałem się już do gry w środku pola - podkreśla.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku