W razie wykorzystania świętości klubu zapłacą drakońską karę

25.06.2009
- Do ostatecznego terminu pozostało nam jeszcze kilka dni. Mimo wszystko liczymy, że do przyszłego wtorku uda nam się zbliżyć - tłumaczy Jarosław Latacz, rzecznik prasowy Centrozapu.
Głównym punktem sporu pomiędzy holdingiem, a Stowarzyszeniem Sympatyków Klubu GKS Katowice są prawa do barw, herbu i znaku firmowego. - Działacze GKS-u muszą mieć świadomość, że chcemy uratować klub przed najgorszym, a znak firmowy nie podlega zastawowi i żaden windykator czy komornik go nie zajmie - wyjaśnia Latacz. - Ustaliliśmy, że jeśli doszłoby do "zamachu" na świętości klubu, to Centrozap zapłaci drakońską karę. Byłaby to kwota 5 mln złotych, która zostałaby przeznaczona na rozwój sportu młodzieżowego w Katowicach - dodaje.

Obie strony zdają sobie sprawę z upływającego czasu i w ciągu kilku najbliższych dni chcą zakończyć negocjacje. - Liczymy, że do przyszłego wtorku uda nam się zbliżyć. By do tego doszło, potrzebna jest jednak dobra wola obu stron - mówi rzecznik prasowy Centrozapu. - W czasie poniedziałkowego spotkania nasze stanowiska oddaliły się, ale jesteśmy dobrej myśli. Do tego jednak potrzebna jest dobra wola obu stron - kończy Latach.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również