W Odrze i GKS-ie czekają na przebudzenie swoich snajperów
16.10.2010
Tego lata obaj znaleźli się w kropce - Michałowi Zielińskiemu dawano w Koronie Kielce do zrozumienia, że lepiej byłoby, gdyby znalazł sobie inny klub, Marcin Chmiest zaś, po odejściu z Odry Wodzisław, pozostawał w ogóle bez pracodawcy. Swoją drogą, spekulowano, że mogą zagrać razem w GKS-ie Katowice... I "Zielu" rzeczywiście na Bukową zawitał. A Chmiest? - Temat GieKSy był. Ponoć - uśmiecha się. - Bo tak naprawdę słyszałem o tej sprawie tylko z mediów. Z nikim z Katowic nie rozmawiałem - zastrzega 31-letni napastnik, który ostatecznie znów wylądował na Bogumińskiej. Tyle że tak naprawdę trafił już do zupełnie nowej drużyny...
- Jeszcze kilka miesięcy temu kadrę Odry stanowili piłkarze nie dość, że doświadczeni, to jeszcze ze znanymi nazwiskami. Teraz - przede wszystkim młodzież. Ja z kolei jestem w takim wieku, że trochę tego doświadczenia już się uzbierało. Mam się z tymi chłopakami czym dzielić - stwierdza Chmiest. Inna sprawa, że na swoją szansę w pierwszym składzie wciąż czeka.
Zupełnie inaczej jest z Zielińskim. On miejsce w składzie katowiczan ma niepodważalne. - Przyszedłem tu, żeby się odbudować i myślę, że mi się to udaje. Moja gra wygląda dobrze. No, tylko ta skuteczność mogłaby być lepsza. Mam na koncie przecież tylko jedną bramkę. Liczę na zdecydowanie więcej - stwierdza były napastnik Polonii Bytom.
Zresztą, nieskuteczność to problem całego GKS-u. Dość powiedzieć, że w czterech ostatnich meczach drużyna zdobyła ledwie dwa gole. - Gdy trafia się nam okazja na gola, to skupiamy się już podwójnie. Ale nie było tak, że ostatnie dni podporządkowaliśmy szlifowaniu tej skuteczności. Nic na siłę. Ona przyjdzie - oznajmia Zieliński.
Odra Wodzisław - GKS Katowice
sobota, 18:00
sędziuje Jacek Zygmunt (Jarosław)
Przypuszczalne składy
Odra: Buchalik - Chrabąszcz, Radler, Tanżyna, Szałek - Kokoszka, Markowski, Jary, Szalamberidze - Odunka, Rybski.
GKS: Wierzbicki - Olkowski, Szala, J. Kowalczyk, Sokołowski - Plewnia - Pitry, Dziedzic - Piechniak, Zieliński, Sadowski.
- Jeszcze kilka miesięcy temu kadrę Odry stanowili piłkarze nie dość, że doświadczeni, to jeszcze ze znanymi nazwiskami. Teraz - przede wszystkim młodzież. Ja z kolei jestem w takim wieku, że trochę tego doświadczenia już się uzbierało. Mam się z tymi chłopakami czym dzielić - stwierdza Chmiest. Inna sprawa, że na swoją szansę w pierwszym składzie wciąż czeka.
Zupełnie inaczej jest z Zielińskim. On miejsce w składzie katowiczan ma niepodważalne. - Przyszedłem tu, żeby się odbudować i myślę, że mi się to udaje. Moja gra wygląda dobrze. No, tylko ta skuteczność mogłaby być lepsza. Mam na koncie przecież tylko jedną bramkę. Liczę na zdecydowanie więcej - stwierdza były napastnik Polonii Bytom.
Zresztą, nieskuteczność to problem całego GKS-u. Dość powiedzieć, że w czterech ostatnich meczach drużyna zdobyła ledwie dwa gole. - Gdy trafia się nam okazja na gola, to skupiamy się już podwójnie. Ale nie było tak, że ostatnie dni podporządkowaliśmy szlifowaniu tej skuteczności. Nic na siłę. Ona przyjdzie - oznajmia Zieliński.
Odra Wodzisław - GKS Katowice
sobota, 18:00
sędziuje Jacek Zygmunt (Jarosław)
Przypuszczalne składy
Odra: Buchalik - Chrabąszcz, Radler, Tanżyna, Szałek - Kokoszka, Markowski, Jary, Szalamberidze - Odunka, Rybski.
GKS: Wierzbicki - Olkowski, Szala, J. Kowalczyk, Sokołowski - Plewnia - Pitry, Dziedzic - Piechniak, Zieliński, Sadowski.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku