W końcu będzie mógł ruszyć do przodu?
10.02.2015
Pod koniec ubiegłego roku - w meczu z Widzewem Łódź - Krzysztof Bodziony nabawił się groźnej kontuzji - zerwał więzadło poboczne piszczelowe. Teraz jest w trakcie rehabilitacji. - Co prawda wciąż odczuwam dyskomfort w kolanie, zwłaszcza przy zginaniu nogi, ale rokowania są nie najgorsze - przyznaje piłkarz, który wczoraj pojechał z drużyną na zgrupowanie do Wałbrzycha.
Zawodnik ma już zgodę na powrót do zajęć z piłką. Nie bierze oczywiście udziału we wszystkich ćwiczeniach, ale to i tak już spory postęp. Bodziony liczy, że wiosna będzie dla niego o wiele lepsza niż jesień. Z tego też powodu, że lubi grać do przodu, a do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by wykazać się w ofensywie. - Podoba mi się koncepcja trenera Artura Skowronka. Wiele razy mówił na odprawach, że chciałby grać na jednego pomocnika defensywnego i dwóch ofensywnych. To dla mnie nadzieja, że wiosnę będę mieć lepszą, niż jesień - mówi zawodnik GieKSy.
Zawodnik ma już zgodę na powrót do zajęć z piłką. Nie bierze oczywiście udziału we wszystkich ćwiczeniach, ale to i tak już spory postęp. Bodziony liczy, że wiosna będzie dla niego o wiele lepsza niż jesień. Z tego też powodu, że lubi grać do przodu, a do tej pory nie miał zbyt wielu okazji, by wykazać się w ofensywie. - Podoba mi się koncepcja trenera Artura Skowronka. Wiele razy mówił na odprawach, że chciałby grać na jednego pomocnika defensywnego i dwóch ofensywnych. To dla mnie nadzieja, że wiosnę będę mieć lepszą, niż jesień - mówi zawodnik GieKSy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku