W Katowicach chcą zdobyć jeszcze minimum dziewięć punktów
17.04.2012
- Strajk? Nie było takiej możliwości... - kategorycznie stwierdza Jarosław Skrobacz, asystent trenera Rafała Góraka. Według dobrze poinformowanych taka możliwość jednak była, ale ostatecznie do niczego nie doszło.
Katowiczanie zaprezentowali się w sobotę pozytywnie i jako pierwsi tej wiosny zatrzymali Bogdankę. - W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka sytuacji i mogliśmy prowadzić nawet wyżej. To w rywalizacji z tak dobrym zespołem jak Bogdanka jest sporym osiągnięciem - twierdzi Skrobacz.
Obecnie GieKSa ma czteropunktową przewagę nad strefą spadkową. W pełni bezpieczna więc nie jest, ale bezpośredniego zagrożenia "czerwonymi" miejscami też nie ma. - Dzisiaj mamy 31 punktów i do tego, by być już w pełni spokojnym, brakuje nam jeszcze dziewięciu - zauważa. W tym tygodniu katowiczan czekają jednak dwa ciężkie wyjazdy do Polkowic i Bydgoszczy. - Będziemy zadowoleni jeśli z tych meczów przywieziemy cztery punkty! - odważnie deklaruje drugi trener.
Katowiczanie zaprezentowali się w sobotę pozytywnie i jako pierwsi tej wiosny zatrzymali Bogdankę. - W pierwszej połowie stworzyliśmy sobie kilka sytuacji i mogliśmy prowadzić nawet wyżej. To w rywalizacji z tak dobrym zespołem jak Bogdanka jest sporym osiągnięciem - twierdzi Skrobacz.
Obecnie GieKSa ma czteropunktową przewagę nad strefą spadkową. W pełni bezpieczna więc nie jest, ale bezpośredniego zagrożenia "czerwonymi" miejscami też nie ma. - Dzisiaj mamy 31 punktów i do tego, by być już w pełni spokojnym, brakuje nam jeszcze dziewięciu - zauważa. W tym tygodniu katowiczan czekają jednak dwa ciężkie wyjazdy do Polkowic i Bydgoszczy. - Będziemy zadowoleni jeśli z tych meczów przywieziemy cztery punkty! - odważnie deklaruje drugi trener.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku