W Katowicach będzie konieczna rewolucja, na którą... nie ma czasu

24.06.2011
Kilkunastu zawodników opuści Katowice, kilku przyjdzie w ich miejsce. Tymczasem Rafał Górak chce mieć kadrę zamkniętą do 4 lipca, kiedy zespół wyjeżdża na obóz.
Z Bukową mają się pożegnać przede wszystkim Wojciech Szala i Bartosz Karwan. Małe szanse na pozostanie w zespole I-ligowca mają też piłkarze ściągnięci przez Wojciecha Stawowego - Tomasz Mazurkiewicz, Tomasz Sokołowski, Marek Pączek i Janusz Dziedzic. Pożegnany zostanie również Piotr Piechniak, który był jednym z liderów, ale jeżeli chodzi o... zarobki. Więcej żalu budzi w GKS-ie fakt, że z klubem może się pożegnać Paweł Olkowski. Nie wiadomo również co z Rafałem Sadowskim, wypożyczonym z Wigier Suwałki.

Z wypożyczeń do swoich klubów powrócili już Michał Zieliński i Krzysztof Kalicka. W Katowicach nie ma więc aktualnie napastnika, gdyż Przemysław Pitry w ostatnim sezonie grywał raczej w środku pola. Kto pojawi się więc w Katowicach?

- Czeka nas pracowity tydzień. Sprawy kadrowe chcemy domknąć do 4 lipca, kiedy to wyjeżdżamy na obóz. Nie ma czasu na testy i musimy być przekonani, co do swoich wyborów - mówi Rafał Górak, szkoleniowiec GieKSy. Dlatego kandydatami do gry są jego sprawdzeni znajomi z Radzionkowa - Tomasz Foszmańczyk, bracia Michał i Mateusz Makowie, którzy są kuszącą opcją ze względu na nowy przepis o tym, że na boisku musi przebywać co najmniej jeden młodzieżowiec. Pojawia się też nazwisko Jana Belianczina.

Nie tylko w Radzionkowie GKS ma szukać nowych piłkarzy. Przy Bukowej chętnie widzieliby również Daniela Ferugę, Damiana Świerblewskiego z Ruchu Chorzów i Bartosza Iwana z Piasta Gliwice. Wciąż przed sztabem szkoleniowym stoi zadanie znalezienia konkurenta dla Jacka Gorczycy w bramce, napastnika i prawego obrońcy.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również