Upały w Polsce zahartowały "Niebieskich" przed wylotem na Maltę
15.07.2010
Mecz zostanie rozegrany na kameralnym Centenary Stadium, który jest położony zaraz obok znacznie większego Stadionu Narodowego. Co ciekawe, murawa na tym mniejszym obiekcie jest sztuczna. - Sytuacja jest zatem niecodzienna, bo dotąd z takich płyt korzystaliśmy jedynie zimą. Podejrzewam, że na takiej powierzchni temperatura przy gruncie wynosi podczas upałów około 50 stopni Celsjusza - martwi się szkoleniowiec Ruchu. Waldemar Fornalik próbował jeszcze odbyć trening na podobnym podłożu w Polsce przed wylotem na Maltę. Ostatecznie z tego pomysłu zrezygnował.
"Niebiescy" ćwiczyli na Centenary Stadium wczoraj. Naturalnie zabrakło Damiana Świerblewskiego (uraz) i Artura Sobiecha (kartki). Obaj zostali w kraju. Niemniej Ruch w oczach fachowców powinien sobie z Vallettą poradzić. - Nam też się wydaje, że jesteśmy faworytem. Aczkolwiek pamiętajmy, że poziom na świecie się wyrównuje, o czym przekonała drużyna z Karagandy. O zespole z Malty z kolei wiemy niewiele - przyznał przed wylotem Sebastian Olszar. Na miejscu na chorzowian miały czekać materiały filmowe z meczami przeciwnika. Wcześniej Waldemar Fornalik zdołał zaczerpnąć garść informacji na temat Valletty od... Słowaków. MFK Petrżałka mierzyła się z Maltańczykami w ubiegłym roku.
- Valletta preferuje coś w rodzaju angielskiego stylu gry. Nie zabraknie fizycznego futbolu - przewiduje trener Ruchu. Dobra informacja jest taka, że rywal również jest w trakcie przerwy między sezonami. - Przypomnę, że Szachtior był w rytmie meczowym. Między nami a Vallettą szanse na wstępie zostały wyrównane - wskazuje Fornalik.
O tym, że drużyn z Malty nie można zlekceważyć przekonała się słowacka Żilina, która dwa dni temu przegrała w ramach eliminacji Ligi Mistrzów z mistrzem tego niewielkiego kraju - FC Birkirkara. A Valletta tytuł przegrała o ledwie punkt! Co ciekawe, oba maltańskie kluby zabiegają ponoć o... Daniela Bueno. Napastnik Odry Wodzisław został swego czasu wicekrólem strzelców tamtejszej ligi.
- Nasza forma rośnie z dnia na dzień. Mecze z Vallettą powinny już wyglądać lepiej niż te z Szachtiorem. Jesteśmy dobrej myśli - zapewnia Sebastian Olszar.
Valletta FC - Ruch Chorzów
czwartek, 17:00
sędziuje Menashe Mashiah (Izrael)
"Niebiescy" ćwiczyli na Centenary Stadium wczoraj. Naturalnie zabrakło Damiana Świerblewskiego (uraz) i Artura Sobiecha (kartki). Obaj zostali w kraju. Niemniej Ruch w oczach fachowców powinien sobie z Vallettą poradzić. - Nam też się wydaje, że jesteśmy faworytem. Aczkolwiek pamiętajmy, że poziom na świecie się wyrównuje, o czym przekonała drużyna z Karagandy. O zespole z Malty z kolei wiemy niewiele - przyznał przed wylotem Sebastian Olszar. Na miejscu na chorzowian miały czekać materiały filmowe z meczami przeciwnika. Wcześniej Waldemar Fornalik zdołał zaczerpnąć garść informacji na temat Valletty od... Słowaków. MFK Petrżałka mierzyła się z Maltańczykami w ubiegłym roku.
- Valletta preferuje coś w rodzaju angielskiego stylu gry. Nie zabraknie fizycznego futbolu - przewiduje trener Ruchu. Dobra informacja jest taka, że rywal również jest w trakcie przerwy między sezonami. - Przypomnę, że Szachtior był w rytmie meczowym. Między nami a Vallettą szanse na wstępie zostały wyrównane - wskazuje Fornalik.
O tym, że drużyn z Malty nie można zlekceważyć przekonała się słowacka Żilina, która dwa dni temu przegrała w ramach eliminacji Ligi Mistrzów z mistrzem tego niewielkiego kraju - FC Birkirkara. A Valletta tytuł przegrała o ledwie punkt! Co ciekawe, oba maltańskie kluby zabiegają ponoć o... Daniela Bueno. Napastnik Odry Wodzisław został swego czasu wicekrólem strzelców tamtejszej ligi.
- Nasza forma rośnie z dnia na dzień. Mecze z Vallettą powinny już wyglądać lepiej niż te z Szachtiorem. Jesteśmy dobrej myśli - zapewnia Sebastian Olszar.
Valletta FC - Ruch Chorzów
czwartek, 17:00
sędziuje Menashe Mashiah (Izrael)
Polecane