Udany powrót Sandecji do Nowego Sącza. GKS prawie na dnie...
11.08.2018
W składzie GKS-u Katowice zaszły trzy zmiany w wyjściowej "11". Od pierwszej minuty grali Adrian Łyszczarz, Kamil Kurowski i Tomasz Midzierski. Ten trzeci miał zacząć na ławce, ale w ostatniej chwili zastąpił Rafała Remisza, który nabawił się urazu na rozgrzewce.
Już w pierwszej minucie spadkowicz z Lotto Ekstraklasy mógł strzelić gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka trafiła w słupek bramki GieKSy. Kilka minut później kapitalną okazję do strzelenia gola miał Damian Rumin. Po strzale z dystansu Adriana Błąda Marek Kozioł odbił piłkę przed siebie. Dobijać próbował nowy napastnik, ale... trafił wprost w bramkarza Sandecji. Kolejną dobrą sytuację miał Damian Michalik. Po dobrym podaniu Rumina pomocnik GKS-u przegrał pojedynek z Koziołem.
W drugiej połowie znowu na listę strzelców mógł wpisać się Rumin. Tym razem jego strzał bramkarz Sandecji odbił na słupek. Chwilę wcześniej niebezpiecznie było pod bramką katowiczan - po bardzo mocnym uderzeniu Bartłomieja Kasprzaka piłka minimalnie minęła bramkę Pawełka. Kolejna okazja gospodarzy była już skuteczna. Po długim podaniu sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Mateusz Klichowicz, który strzelił tuż przy słupku.
Na ostatnich kilkanaście minut na boisko wszedł David Anon, dla którego był to debiut w barwach GieKSy. Śląski zespół nie przeszedł jednak do ofensywy. Najpierw Sandecja prawie zdobyła drugiego gola (słupek), a następnie czerwoną kartkę zobaczył Kacper Tabiś, który przebywał na murawie zaledwie kilkanaście minut...
W końcówce świetnie spisali się bramkarze obu drużyn. Najpierw Kozioł obronił strzał Kamila Kurowskiego, a w doliczonym czasie gry wykazać się musiał Pawełek. Dla Sandecji był to pierwszy mecz na stadionie w Nowym Sączu po rocznej przeprowadzce do Niecieczy - i pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Porażka spowodowała spadek GieKSy na 16. miejsce w tabeli.
Sandecja Nowy Sącz - GKS Katowice 1:0 (0:0)
1:0 - Klichowicz, 64'
Sandecja: Kozioł - Piter-Bućko, Szufryn, Flis - Chmiel (77' Dudzic), Baran, Małkowski, Kasprzak (81' Manoyan), Kałahur - Gabrych, Klichowicz (74' Flaszka).
GKS: Pawełek - Lisowski, Midzierski, Kamiński, Frańczak - Kurowski, Poczobut, Łyszczarz (68' Tabiś), Michalik (49' Bronisławski), Błąd (76' Anon) - Rumin.
Żółte kartki: Flaszka - Kurowski, Tabiś.
Czerwona kartka Tabiś (85', za dwie żółte).
Sędziował Sebastian Krasny (Kraków)
Już w pierwszej minucie spadkowicz z Lotto Ekstraklasy mógł strzelić gola. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka trafiła w słupek bramki GieKSy. Kilka minut później kapitalną okazję do strzelenia gola miał Damian Rumin. Po strzale z dystansu Adriana Błąda Marek Kozioł odbił piłkę przed siebie. Dobijać próbował nowy napastnik, ale... trafił wprost w bramkarza Sandecji. Kolejną dobrą sytuację miał Damian Michalik. Po dobrym podaniu Rumina pomocnik GKS-u przegrał pojedynek z Koziołem.
W drugiej połowie znowu na listę strzelców mógł wpisać się Rumin. Tym razem jego strzał bramkarz Sandecji odbił na słupek. Chwilę wcześniej niebezpiecznie było pod bramką katowiczan - po bardzo mocnym uderzeniu Bartłomieja Kasprzaka piłka minimalnie minęła bramkę Pawełka. Kolejna okazja gospodarzy była już skuteczna. Po długim podaniu sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Mateusz Klichowicz, który strzelił tuż przy słupku.
Na ostatnich kilkanaście minut na boisko wszedł David Anon, dla którego był to debiut w barwach GieKSy. Śląski zespół nie przeszedł jednak do ofensywy. Najpierw Sandecja prawie zdobyła drugiego gola (słupek), a następnie czerwoną kartkę zobaczył Kacper Tabiś, który przebywał na murawie zaledwie kilkanaście minut...
W końcówce świetnie spisali się bramkarze obu drużyn. Najpierw Kozioł obronił strzał Kamila Kurowskiego, a w doliczonym czasie gry wykazać się musiał Pawełek. Dla Sandecji był to pierwszy mecz na stadionie w Nowym Sączu po rocznej przeprowadzce do Niecieczy - i pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Porażka spowodowała spadek GieKSy na 16. miejsce w tabeli.
Sandecja Nowy Sącz - GKS Katowice 1:0 (0:0)
1:0 - Klichowicz, 64'
Sandecja: Kozioł - Piter-Bućko, Szufryn, Flis - Chmiel (77' Dudzic), Baran, Małkowski, Kasprzak (81' Manoyan), Kałahur - Gabrych, Klichowicz (74' Flaszka).
GKS: Pawełek - Lisowski, Midzierski, Kamiński, Frańczak - Kurowski, Poczobut, Łyszczarz (68' Tabiś), Michalik (49' Bronisławski), Błąd (76' Anon) - Rumin.
Żółte kartki: Flaszka - Kurowski, Tabiś.
Czerwona kartka Tabiś (85', za dwie żółte).
Sędziował Sebastian Krasny (Kraków)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku