Tyszanie nie zamierzają oglądać się na rywala
09.10.2009
Inauguracja sezonu nie wypadła po myśli Big Stara. Tyszanie po zaciętym boju musieli uznać wyższość Siarki Tarnobrzeg. - Mimo wszystko jestem zadowolony z postawy mojego zespołu. Graliśmy dobrze, niestety kilka błędów w końcówce zadecydowało o tym, że nie udało nam się wygrać - wyjaśnia Mariusz Niedbalski, szkoleniowiec drużyny. - W końcówce spotkania mieliśmy sporo problemów z faulami i to też miało spory wpływ na taki, a nie inny wynik.
W środku tygodnia tyszanie musieli się udać do Siechnic, by rozegrać I rundę Pucharu Polski. Koszykarze Big Stara wręcz zdemolowali przeciwnika, wygrywając różnicą ponad 50 punktów. - Oszczędzałem podstawowych zawodników. Boisko drużyny gospodarzy z pewnością nie nadaje się do grania w koszykówkę. W zasadzie to był "beton". Mariuszowi Markowiczowi spuchło kolano po tym meczu - martwi się Niedbalski. Tymczasem w najbliższą sobotę jego podopieczni po raz trzeci w tym sezonie zagrają na wyjeździe.
Tym razem Big Star uda się do Gdyni, gdzie zmierzy się z rezerwami Prokomu. Choć tak naprawdę nie wiadomo, czy ten zespół nie zostanie wzmocniony posiłkami z pierwszej ekipy. - My o tym nie myślimy. To my mamy grać o awans, a co za tym idzie, dyktować warunki na parkiecie. Nie możemy patrzeć na rywali. Musimy realizować swoje założenia - podkreśla trener tyszan. Na pewno w pomorskim zespole zagra już Paweł Storożyński, który praktycznie przez całą karierę grał we Francji, a w pewnym okresie nawet występował w reprezentacji Polski. W pierwszej kolejce skrzydłowy nie mógł jeszcze wystąpić, gdyż działaczom Prokomu nie udało się go zatwierdzić na czas w Polskim Związku Koszykówki.
Przed tygodniem zespół z Gdyni przegrał na wyjeździe z AZS-em AWF-em Katowice. Z dobrej strony pokazali się w tym pojedynku Arkadiusz Kobus i Krzysztof Krajniewski. - Warto jeszcze wspomnieć o Mateuszu Kostrzewskim i Sławomirze Sikorze. Ci zawodnicy, mimo młodego wieku, mają już za sobą nawet epizody w Eurolidze, grać więc w koszykówkę z pewnością potrafią. Nad całością czuwa jeszcze doświadczony Grzegorz Mordzak - charakteryzuje rywala Niedbalski. - Jeśli jednak wyeliminujemy błędy, które popełniliśmy w meczu z Siarką, to będę spokojny o wynik - zapewnia.
Tyszanie nad morze wybierają się już w piątek, a w sobotni poranek odbędą jeszcze lekki trening w Gdyni. Do zespołu powrócił już Tomasz Bzdyra, który w pierwszym meczu w Tarnobrzegu nie wystąpił.
Assecco Prokom II Gdynia - Big Star Tychy
sobota, 18:00
W środku tygodnia tyszanie musieli się udać do Siechnic, by rozegrać I rundę Pucharu Polski. Koszykarze Big Stara wręcz zdemolowali przeciwnika, wygrywając różnicą ponad 50 punktów. - Oszczędzałem podstawowych zawodników. Boisko drużyny gospodarzy z pewnością nie nadaje się do grania w koszykówkę. W zasadzie to był "beton". Mariuszowi Markowiczowi spuchło kolano po tym meczu - martwi się Niedbalski. Tymczasem w najbliższą sobotę jego podopieczni po raz trzeci w tym sezonie zagrają na wyjeździe.
Tym razem Big Star uda się do Gdyni, gdzie zmierzy się z rezerwami Prokomu. Choć tak naprawdę nie wiadomo, czy ten zespół nie zostanie wzmocniony posiłkami z pierwszej ekipy. - My o tym nie myślimy. To my mamy grać o awans, a co za tym idzie, dyktować warunki na parkiecie. Nie możemy patrzeć na rywali. Musimy realizować swoje założenia - podkreśla trener tyszan. Na pewno w pomorskim zespole zagra już Paweł Storożyński, który praktycznie przez całą karierę grał we Francji, a w pewnym okresie nawet występował w reprezentacji Polski. W pierwszej kolejce skrzydłowy nie mógł jeszcze wystąpić, gdyż działaczom Prokomu nie udało się go zatwierdzić na czas w Polskim Związku Koszykówki.
Przed tygodniem zespół z Gdyni przegrał na wyjeździe z AZS-em AWF-em Katowice. Z dobrej strony pokazali się w tym pojedynku Arkadiusz Kobus i Krzysztof Krajniewski. - Warto jeszcze wspomnieć o Mateuszu Kostrzewskim i Sławomirze Sikorze. Ci zawodnicy, mimo młodego wieku, mają już za sobą nawet epizody w Eurolidze, grać więc w koszykówkę z pewnością potrafią. Nad całością czuwa jeszcze doświadczony Grzegorz Mordzak - charakteryzuje rywala Niedbalski. - Jeśli jednak wyeliminujemy błędy, które popełniliśmy w meczu z Siarką, to będę spokojny o wynik - zapewnia.
Tyszanie nad morze wybierają się już w piątek, a w sobotni poranek odbędą jeszcze lekki trening w Gdyni. Do zespołu powrócił już Tomasz Bzdyra, który w pierwszym meczu w Tarnobrzegu nie wystąpił.
Assecco Prokom II Gdynia - Big Star Tychy
sobota, 18:00
Polecane
Koszykówka