Twardziele są na Bukowej
23.02.2009
Szkoleniowiec GieKSy od początku swojej pracy na Bukowej kładzie nacisk na przygotowanie fizyczne zespołu. Dbałość o ten element przynosi wymierne efekty. Piłkarzy omijają drobne urazy, o poważniejszych dolegliwościach nie wspominając. Pech spotkał jedynie Krzysztofa Kaliciaka i testowanego Pawła Kubiesa. - Paweł trafił do nas jednak już z kontuzją. Nasz masażysta, Bartek Spałek, który wykonuje fantastyczną robotę, szybko postawił go na nogi - podkreśla Nawałka. Co sprawia, że jego zawodnicy cieszą się tak dobrym zdrowiem?
- Stosujemy wiele różnorodnych ćwiczeń, które mają zminimalizować ryzyko urazów. Możemy tu mówić o swego rodzaju profilaktyce. Oczywiście nie jesteśmy w stanie wykluczyć, że w przyszłości kontuzje się nie pojawią. Trenujemy przecież na sztucznych murawach. Obciążenia są spore - wyjaśnia. Opiekun I-ligowca przyznaje natomiast, że z jednym sztab GKS-u sobie nie poradził. - Ale na epidemię grypy, jaka dopadła nas jakiś czas temu, nie mogło być mocnych - uśmiecha się Nawałka. W tym momencie do jego dyspozycji są wszyscy gracze.
- Stosujemy wiele różnorodnych ćwiczeń, które mają zminimalizować ryzyko urazów. Możemy tu mówić o swego rodzaju profilaktyce. Oczywiście nie jesteśmy w stanie wykluczyć, że w przyszłości kontuzje się nie pojawią. Trenujemy przecież na sztucznych murawach. Obciążenia są spore - wyjaśnia. Opiekun I-ligowca przyznaje natomiast, że z jednym sztab GKS-u sobie nie poradził. - Ale na epidemię grypy, jaka dopadła nas jakiś czas temu, nie mogło być mocnych - uśmiecha się Nawałka. W tym momencie do jego dyspozycji są wszyscy gracze.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku