"Tu nie musi być bogato. Niech będzie normalnie i uczciwie"

03.08.2012
- Na dziś najważniejszą informacją jest: "GKS wciąż istnieje". A cele? Na najbliższe pół roku - być "nad kreską" - mówi w przeddzień inauguracji I ligi Rafał Górak, trener GKS-u Katowice.
- Trudno mi się obrażać na to, co mi życie funduje. Mogę mieć tylko nadzieję, że ktoś mi kiedyś - oby w Katowicach - to światło w końcu zapali i będę mieć okazję przygotowywać drużynę w normalnych warunkach - mówi Górak, któremu udało się jednak szczęśliwie zabrać zespół na obóz. - I to był nasz wygrany los, przecież to zgrupowanie było przygotowane dla zespołu ekstraklasowego. Ale jednocześnie wokół klubu i drużyny działo się na tyle dużo, że trudno mówić o normalności. Wszystkie te wydarzenia nie mogły pozostać bez wpływu na drużynę - twierdzi.

Zawodnicy GieKSy mimo wszystko podchodzą jednak z entuzjazmem do treningów. - Mają świadomość, że to nie byle jaki klub. I nadzieję, że nastąpi tu normalność. Że będzie tu drużyna, na miarę marzeń, jakie mieli, gdy tu przychodzili. Na razie ten GKS ich nie rozpieszcza, ale dla wielu zawodników taki szyld może być poważnym celem w sportowej karierze - uważa Górak.

Jakie cele stawia Górak przed nowym sezonem? - Bardzo nie chciałbym zimą przeżywać "scenariusza bytomskiego". Polonia, broniąc się przed spadkiem, zatrudniała zawodników z nazwiskami, ale nie starczyło to do utrzymania. Odrabianie strat wiosną, niezależnie od składu jest bardzo trudne. Żeby tego uniknąć, potrzeba nam normalności. Tu nie musi być bogato. Niech będzie skromnie i normalnie właśnie. I uczciwie. Dla wielu tych młodych ludzi bycie w GKS-ie to jest wielkie życiowe wyzwanie i nagroda. Niech ich otoczą inni ludzie, którzy - z jednej strony będą czegoś od nich wymagać - a z drugiej otaczać ich opieką - apeluje Rafał Górak.
źródło: Sport

Przeczytaj również