Trudna sytuacja Naprzodu Janów

06.10.2010
Czarne chmury nad hokejowym Naprzodem Janów. Z klubu odchodzą zawodnicy, a ci, którzy zostali, nie dostają wszystkich obiecanych pieniędzy. W tabeli drużyna zajmuje ostatnie miejsce.
Hokeiści, z własnej inicjatywy, postanowili zebrać się w szatni i porozmawiać o trudnej sportowej sytuacji. Klub usiłuje pozyskać sponsorów, lecz jak na razie bez rezultatu. - Nie dopuszczam myśli, by zespół nie dokończył rozgrywek. Sytuacja jest trudna pod każdym względem, ale wyjdziemy z niej obronną ręką. Taką mam nadzieję - mówi Janusz Grycner, prezes Naprzodu.

Miroslav Zatko i Artur Gwiżdż pożegnali się z drużyną i czekają na decyzję Wydziału Gier i Dyscypliny. - Mam żal do Mirka o sposób pożegnania się z zespołem. Przepisy są niespójne i zawodnik powołuje się na jeden paragraf, a my na drugi - wyjaśnia prezes. - Gwiżdż to moja największa pomyłka. Przygarnąłem go w trudnej sytuacji. Więcej się leczył niż grał, a w końcu wyjechał do Krynicy - kontynuuje Grycner.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również