Trenerzy zachwyceni poziomem spotkania GKS-u z Bogdanką

27.08.2012
Jeśli wierzyć trenerom GKS-u Katowice i Bogdanki Łęczna, w sobotę wiele stracili ci, którzy nie obejrzeli meczu tych drużyn. - To rzadko spotykane, nawet na stadionach ekstraklasy - mówi Tomasz Rzepka.
Spotkanie wygrali gospodarze, a pierwsza bramka padła już na samym początku. -  Może pozostać żal. Mam pretensje do zawodników o to, jak się otworzył mecz. Jeszcze nie wyszli na boisko, a już przegrywaliśmy 0-1 - denerwuje się trener Rafał Górak. - Szkoda frajerskich błędów, bramki stracone po stałych fragmentach gry. O to mam największe pretensje do swojego zespołu - podkreśla.

Szkoleniowcy zgodnie przyznali, że mecz stał na przyzwoitym, jak na naszą I ligę, poziomie. - Spotkanie było bardzo dobrym widowiskiem. Widziałem setki słabszych spotkań. Było dobre tempo, ale nie przyniosło nam żadnych punktów. Plus, że grając w 10, kiedy mogliśmy się już nie pozbierać, walczyliśmy do końca, żeby wyciągnąć remis - ocenia Górak.

- To był najtrudniejszy mecz od początku sezonu, a pierwszy raz wygrywamy. Muszę pogratulować zawodnikom obu drużyn za zaangażowanie. Tego nie widuje się często. Pierwsza połowa z podwójnym zaangażowaniem pod względem piłkarskim. To rzadko spotykane, nawet na stadionach ekstraklasy. Wydawało się, że tempa nie są w stanie wytrzymać do końca, a im jego bliżej, tym co raz więcej gorących sytuacji. Czekałem, kiedy któraś z drużyn przestanie biegać, a adrenalina i ambicja sprawiły, że mecz był takiej jakości - chwali trener Bogdanki, Tomasz Rzepka. - Jeżeli drużyny, które są na razie na dole tabeli, to tylko pogratulować I ligi i liczyć, że nie było to jednorazowy wyskok - kończy szkoleniowiec.
źródło: gieksa.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również