Trener Wisły Kraków odreagował na dziennikarzach

11.04.2012
- Dziękuję zawodnikom. Staraliśmy się do końca. Plany trochę pokrzyżowały nam kontuzje - mówił po spotkaniu z Ruchem trener Wisły Kraków. Trochę oberwało się przedstawicielom mediów.
- Przeglądam media. Cały czas czytam o fatalnym zespole Wisły, że są obcokrajowcy. Nie czytałem nigdy o kontrowersyjnych sytuacjach, które zmieniają obraz meczu - żalił się przed północą Michał Probierz. - Uważam, że karnego dla Ruchu nie było - mówił trener Wisły o sytuacji, w której sędzia odgwizdał "jedenastkę" po przewinieniu Dragana Palicia na Łukaszu Janoszce.

- Dziękuję zawodnikom. Staraliśmy się do końca. Plany trochę pokrzyżowały nam kontuzje Jirsaka i Paljicia. Musieliśmy zrobić dwie wymuszone zmiany. Nie przegraliśmy meczu, ale odpadliśmy. Boję się tylko jutro wejść do szatni, bo szykują się kolejne urazy - dodał. Puchar Polski był jedyną nadzieją "Białej Gwiazdy" na grę w europejskich pucharach. W lidze sytuacja Wisły jest bardzo trudna. - Jest pięć meczów do końca. Zrobimy wszystko, by je wygrać. A może coś się wydarzy? - zastanawiał się szkoleniowiec.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również