Trener tyszan: Brakowało nam lekkości i kombinacji

20.11.2012
Zawodnicy GKS-u Tychy nie zdołali wywalczyć punktów na trudnym terenie. Trener naszego zespołu przyznał, że wpływ na słabszą dyspozycję mogła mieć przerwa w rozgrywkach.
- Cracovia pokazała, że jest silną drużyną. Nam brakowało lekkości i kombinacji w grze. Mieliśmy osłabiony skład, bo kilku graczy musiało zostać w Tychach. Ale walczyliśmy. Czwarta bramka zdecydowała o tym, że Cracovia wygrała. Graliśmy do końca, ale nie wyszło - podsumował mecz w Krakowie trener GKS-u Tychy, Jan Vodila.

- Z naszej strony by to dobrze rozegrany mecz. Przy stanie 3-0 niepotrzebny błąd i zrobiło się 3-1, a potem 3-2. Spotkanie zrobiło się dramatyczne. Tak jak kolega powiedział, decydująca była czwarta bramka. Cieszę się z wygranego meczu - powiedział opiekun Cracovii, Rudolf Rohacek.

Mecz nie stał na wysokim poziomie. Dużo było niewymuszonych błędów i chaosu. Czym mogło to być spowodowane? Czy długa przerwa na mecze reprezentacji, aż tak wpłynęła na postawę obu drużyn, których celem jest zdobycie mistrzostwa Polski? - Rzeczywiście, było widać, że mieliśmy dłuższą przerwę. W klubie trenowało tylko 13 zawodników - przyznał szkoleniowiec gości.

Z dziennikarzami, podkreślającymi, że mecz był słaby, nie zgodził się natomiast trener "Pasów". - Każda przerwa nie jest dobra dla trenera i drużyny. Nie zgadzam się, że mecz był słaby. Zagraliśmy dobrze taktycznie, było dużo walki. Byliśmy blisko przeciwnika i zmuszaliśmy go do błędów. Tychy mają bardzo dobry zespół - tłumaczył Rohacek.
autor: Michał Knura

Przeczytaj również