Trener mistrzów Śląska zaapelował do... Piotra Świerczewskiego
10.02.2011
Wczoraj Oględziński wraz ze swoimi podopiecznymi odebrał "Złotego Buka" w kategorii "Wydarzenie roku". Było nim mistrzostwo Śląska. Jak jednak przyznał sam szkoleniowiec, młodzi piłkarze GieKSy mieli łatwiej...
- To dlatego, że pozostałe nominowane wydarzenia były ze sobą bezpośrednio związane. Gdyby nie było wkroczenia kuratora do klubu, pewnie nie powstałaby spółka akcyjna. Gdyby nie powstała spółka akcyjna, nie byłoby zwycięstwa w Szczecinie. My w tym trudnym czasie szliśmy swoim torem i udało się zrealizować założone cele. Nie zapominaliśmy o tym, co najważniejsze, a więc zdobywaniu kompetencji przez tych młodych ludzi - podkreślał.
Wykorzystał też moment, aby zaapelować do... Piotra Świerczewskiego, jednego z gości gali. - Panie Piotrze, niedzielnego poranka w pewnej stacji sportowej proszę powiedzieć, żeby specjaliści nie kategoryzowali. Proszę powiedzieć, że młodzież w Katowicach wie, kiedy, ile i czy w ogóle może spożywać czekoladę - uśmiechnął się Oględziński.
- To dlatego, że pozostałe nominowane wydarzenia były ze sobą bezpośrednio związane. Gdyby nie było wkroczenia kuratora do klubu, pewnie nie powstałaby spółka akcyjna. Gdyby nie powstała spółka akcyjna, nie byłoby zwycięstwa w Szczecinie. My w tym trudnym czasie szliśmy swoim torem i udało się zrealizować założone cele. Nie zapominaliśmy o tym, co najważniejsze, a więc zdobywaniu kompetencji przez tych młodych ludzi - podkreślał.
Wykorzystał też moment, aby zaapelować do... Piotra Świerczewskiego, jednego z gości gali. - Panie Piotrze, niedzielnego poranka w pewnej stacji sportowej proszę powiedzieć, żeby specjaliści nie kategoryzowali. Proszę powiedzieć, że młodzież w Katowicach wie, kiedy, ile i czy w ogóle może spożywać czekoladę - uśmiechnął się Oględziński.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku