Trener GKS-u: W piłce nie ma miejsca na cierpliwość
18.07.2011
Podczas zgrupowania na Węgrzech katowiczanie rozegrali cztery sparingi. Wygrać udało się tylko jeden. - Uczyliśmy się czegoś nowego. W nadchodzącym sezonie będziemy grać nieco inaczej niż w poprzednim. Dlatego nie wszystko funkcjonowało tak, jak powinno - tłumaczy trener Rafał Górak. - Wyniki mogły być lepsze, ale sama gra była niezła - dodaje.
Wkrótce trener spotka się z zarządem klubu, by omówić między innymi cel dla drużyny na najbliższe rozgrywki. - Z tym będziemy teraz ostrożni. Niemniej jak zawsze chodzi o to, aby zdobywać w każdym meczu trzy punkty. Po tych wszystkich zmianach w zespole dopiero boisko pokaże, czy będziemy walczyć o awans - mówi szkoleniowiec.
- W piłce nie ma miejsca na cierpliwość. Trzeba wyjść na boisko i grać. Życie jest zbyt krótkie, aby wciąż na coś czekać. Trzeba brać byka za rogi - kończy Górak.
Wkrótce trener spotka się z zarządem klubu, by omówić między innymi cel dla drużyny na najbliższe rozgrywki. - Z tym będziemy teraz ostrożni. Niemniej jak zawsze chodzi o to, aby zdobywać w każdym meczu trzy punkty. Po tych wszystkich zmianach w zespole dopiero boisko pokaże, czy będziemy walczyć o awans - mówi szkoleniowiec.
- W piłce nie ma miejsca na cierpliwość. Trzeba wyjść na boisko i grać. Życie jest zbyt krótkie, aby wciąż na coś czekać. Trzeba brać byka za rogi - kończy Górak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku