Trener GKS-u: Takie zachowanie uwłacza godności

07.04.2012
Bardzo nerwowo było dziś w Stróżach, gdzie GKS Katowice zremisował z Kolejarzem. Trener gospodarzy został wyrzucony na trybuny, a szkoleniowiec gości nasłuchał się wyzwisk od... wiceprezesa Kolejarza.
- Mogłem na własnej skórze doznać specyfiki tego miejsca. Takie zachowanie uwłacza godności. Jest okres świąteczny, a człowiek, który rozumiał, że rządzi i dzieli, robił z tego meczu niepotrzebnie, dziwne przedstawienie - mówił Rafał Górak, trener GKS-u, na pomeczowej konferencji prasowej o wyzwiskach z trybun. Odnosił się do Stanisława Koguta, senatora oraz wiceprezesa Kolejarza.

O samym meczu szkoleniowiec katowiczan nie chciał mówić zbyt wiele. - Spotkania nie będę komentował, bo był to mecz remisowy. Dziękuję piłkarzom Kolejarza i GKS-u za ogromne zaangażowanie. Spodziewaliśmy się specyficznego terenu. Tutaj nawet gra w przewadze nie robi wielkiej różnicy, bo boisko jest bardzo trudne. Byliśmy lepsi, ale punktów mamy po równo - powiedział.

Przemysław Cecherz, szkoleniowiec gospodarzy, też był na konferencji poddenerwowany. - oże faktycznie o spotkaniu nie trzeba za dużo mówić. Każdy widział, jak ten mecz wyglądał. Każdy ma też prawo do własnej oceny. Dziękuję moim chłopakom za walkę. Za to, że grając w 10 przez długi czas potrafili przeciwstawić się GKS-owi. Remis musimy potraktować jak zwycięstwo, które nam się należało - stwierdził.

Były trener Górnika Zabrze powiedział też kilka słów o tym, za co został wyrzucony na trybuny. - Jestem trenerem tego zespołu i znam go bardzo dobrze. Wiem, że na niektórych zawodników działa, jak się ich chwali. Inni reagują na krzyk, a jeszcze inni na przekleństwo. Ja zrugałem swojego bramkarza i za to zostałem usunięty. Poniosę jakąś karę. Uważam, że niesłusznie - zakończył.
źródło: SportSlaski.pl/GKS Katowice

Przeczytaj również