Trener GKS-u Katowice nie ma jeszcze jedenastki na ligę

11.03.2012
Na niecały tydzień przed pierwszym meczem ligowym w tym meczu trener Rafał Górak ma jeszcze kilka znaków zapytania co do wyjściowego składu. - Wątpię, żeby był on taki, jak wczoraj - mówi.
Wczoraj katowiczanie mierzyli się z Szombierkami Bytom. Mecz zakończył się wygraną GieKSy 4-2. Skuteczność na tydzień przed meczem z Ruchem Radzionków może cieszyć. Szkoleniowiec jednak przestrzega, że nie można wyciągać z tego meczu zbyt daleko idących wniosków.

- Strzeliliśmy cztery bramki, ale ciężko, żeby było inaczej, skoro graliśmy z IV-ligowcem - zauważa Górak. A czy strata dwóch goli może niepokoić? - Może martwić, ale nie róbmy z tego żałoby - uspokaja trener. Ze słowami trenera można zgodzić się tym bardziej, że pierwsza bramka dla bytomian padła po kontrowersyjnym karnym, z kolei drugą śmiało można nazwać "strzałem życia" Marka Kasprzyka - przy atomowym uderzeniu pod poprzeczkę Witold Sabela nie miał nic do powiedzenia.

Wniosków nie można też wyciągać, jeśli chodzi o nazwiska. - Jaka wybiegnie jedenastka na mecz z Ruchem, tego nawet jeszcze ja nie wiem. Dzisiaj nie grali wszyscy zawodnicy. Wątpię, żeby skład wyjściowy był taki, jak wczoraj - wyjaśnia szkoleniowiec.

Z "Szombrami" nie zagrali Piotr Gierczak oraz Tomasz Rzepka, którzy pod koniec obozu w Kamieniu doznali drobnych urazów. Ich występ przeciwko "Cidrom" na szczęście nie jet zagrożony. - Będą brani pod uwagę. Dzisiaj mogli uczestniczyć w zajęciach, nic ich nie boli - informuje Górak.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również