Trener GKS-u Katowice: Napierała ma taki problem jak kiedyś Janoszka
27.06.2010
Adrian Napierała już od dłuższego czasu boryka się z kontuzją barku, ale - jak przyznał w rozmowie z naszym portalem - do zimy poddawać się operacji nie zamierza. - Proszę spojrzeć... Miesiąc chodziłbym w takim specjalnym temblaku, potem trzy tygodnie rehabilitacji, a przecież musiałbym później jeszcze dojść do odpowiedniej formy fizycznej. Innymi słowy, miałbym z głowy większość rundy jesiennej. Co najmniej. A skoro tyle czasu dawałem radę, to dlaczego nagle miałbym nie dać? - argumentował.
Mimo wszystko, w takich przypadkach ryzyko zawsze istnieje. Zdaje sobie z tego sprawę Dariusz Fornalak. - Z podobnym urazem borykał się swego czasu w Ruchu Chorzów Łukasz Janoszka. Też miał nawykowe wypadanie barku i do momentu wykonania zabiegu kłopoty się powtarzały - mówi nowy szkoleniowiec GKS-u. Jakie więc zajmie w tej sprawie stanowisko?
- Z informacji, które do mnie docierają, wynika, że Adrian w rundzie jesiennej będzie grał. Ale najpierw muszę sam z nim porozmawiać, bo nie wiem, w jakim stopniu ta kontuzja przeszkadza mu w grze. Jeżeli stwierdzi, że jest w stanie pomagać nam bez uszczerbku dla swojego zdrowia i swojej postawy na boisku, to będzie grał. On sam musi mieć świadomość, że jego zdrowie jest najważniejsze. Prędzej czy później i tak przecież trafi na stół - wskazuje Fornalak.
Mimo wszystko, w takich przypadkach ryzyko zawsze istnieje. Zdaje sobie z tego sprawę Dariusz Fornalak. - Z podobnym urazem borykał się swego czasu w Ruchu Chorzów Łukasz Janoszka. Też miał nawykowe wypadanie barku i do momentu wykonania zabiegu kłopoty się powtarzały - mówi nowy szkoleniowiec GKS-u. Jakie więc zajmie w tej sprawie stanowisko?
- Z informacji, które do mnie docierają, wynika, że Adrian w rundzie jesiennej będzie grał. Ale najpierw muszę sam z nim porozmawiać, bo nie wiem, w jakim stopniu ta kontuzja przeszkadza mu w grze. Jeżeli stwierdzi, że jest w stanie pomagać nam bez uszczerbku dla swojego zdrowia i swojej postawy na boisku, to będzie grał. On sam musi mieć świadomość, że jego zdrowie jest najważniejsze. Prędzej czy później i tak przecież trafi na stół - wskazuje Fornalak.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku