Trener GKS-u Katowice do kibiców: Proszę, dajcie nam szansę!

11.09.2010
- Chłopcy są już silniejsi psychicznie - mówi Wojciech Stawowy i zapowiada, że GKP przyjdzie zagrać z "inną" już GieKSą. Szkoleniowiec mocno zastanawia się też nad zmianą między słupkami...
Dzisiejszy mecz z GKP Gorzów Wielkopolski będzie dla Wojciecha Stawowego pierwszym, do którego mógł przygotowywać zespół w stosunkowo spokojnym tempie. - Choć i tak cały czas pracuję w ekspresowo. Nie oznacza to, że wiem już o tym zespole tyle, by móc przeprowadzić jakąś rewolucję. Gdybym się na nią zdecydował, to mógłbym jedynie któregoś z piłkarzy skrzywdzić, podejmując niesłuszną decyzję - przekonuje szkoleniowiec GieKSy.

Zanosi się zatem na to, że GKS wyjdzie w podobnym składzie, co tydzień temu w Kluczborku. W podobnym nie znaczy jednak takim samym. - Możliwe, że w kontekście obsady bramki podejmiemy decyzję, która dla niektórych będzie zaskoczeniem, ale nie dla nas, trenerów - zdradza Stawowy. A to oznacza, że na Bukowej poważnie rozważają posadzenie Jacka Gorczycy na ławce. Oznaczałoby to koniec pewnego etapu. Etapu hegemonii Gorczycy, który trwał od samego początku jego pobytu w Katowicach, a więc od 2007 roku. Co ciekawe jednak, kapitana w składzie może zastąpić nie Andrzej Wiśniewski, który debiutował już w lidze w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała, ale Maciej Wierzbicki.

Więcej różnic ma ze sobą nieść sama gra zespołu. - Najbardziej widoczną zmianę powinniśmy zobaczyć w organizacji gry. Na podstawie tego elementu będę się mógł przekonać, jak szybko zespół przyswaja to, co chcę mu przekazać. Poza tym chcę, żeby drużyna poczynała sobie śmielej, agresywniej. Nie mówię oczywiście o pełnej fantazji, ale o grze do przodu bez pominięcia pewnych ram w defensywie - tłumaczy trener GKS-u, a jako kolejny ważny atut wymienia mentalność zawodników.

- Z każdym dniem jest w tym aspekcie coraz lepiej. Widzę, że chłopcy są silniejsi psychicznie. Jednocześnie mają w sobie taką potrzebę rehabilitacji. Również dlatego jestem optymistą. Zresztą... jestem nim od urodzenia - śmieje się Stawowy. - Powiedzmy sobie przecież szczerze, że gorzej już być nie może. Drużyna sięgnęła praktycznie dna, z którego może się już tylko odbić. Pomóc w tym mogą nam kibice. Dlatego proszę ich o to, żeby dali nas szansę, żeby znaleźli w sobie taką nową wiarę w ten zespół. Chłopcy wiedzą, że ich zawiedli. Teraz chcą to naprawić. A wszystkim nam zależy przecież na tym samym - na GieKSie - podkreśla Stawowy.

GKS Katowice - GKP Gorzów Wielkopolski
sobota, 15:30
sędziuje Mariusz Trofimiec (Kielce)

Przypuszczalne składy

GKS: Wierzbicki - Olkowski, J. Kowalczyk. Nowak, Sokołowski - Hołota, Plewnia, Dziedzic - Goncerz, Zieliński, Pitry.

GKP: Janicki - Andruszczak, Ganowicz, Wojciechowski, Jasiński - Mikołajczak, Łuszkiewicz, Ciach, Petrik - Banasiak, Drozdowicz.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również