"To początek sezonu, nie popadajmy w paranoję"
18.08.2014
Podobnie jak to miało miejsce podczas inauguracyjnego pojedynku z Widzewem Łódź, katowiczanie dosyć szybko objęli prowadzenie w meczu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza. Na listę strzelców - po raz trzeci w tym sezonie - wpisał się Grzegorz Goncerz, który wykorzystał gapiostwo defensywy. - Po raz kolejny dobrze rozpoczęliśmy zawody, mieliśmy też sytuacje, by podwyższyć, tak się jednak nie stało - wspominał zawodnik.
Do wyrównania kilka minut później doprowadził Jakub Biskup, a w drugiej połowie gola na wagę trzech punktów zdobył Krzysztof Kaczmarczyk. - Przegraliśmy z drużyną, która była mocna piłkarsko, wysoko postawiła nam poprzeczkę. Na dzień dzisiejszy chyba jest dla nas nie do przeskoczenia - przyznał Goncerz. Kolejnej porażki mieli dosyć kibice, którzy już w trakcie spotkania wyrazili swoje niezadowolenie z postawy piłkarzy.
Po meczu część kibiców udała się pod szatnie, gdzie doszło do spotkania z trenerem i piłkarzami. - Atmosfera robi się coraz gęstsza. Mieliśmy świadomość, że może być różnie. Jest to jednak początek sezonu, nie popadajmy w paranoję, bo jeszcze wiele punktów jest to zdobycia. Jeśli teraz usiądziemy w szatni i popadniemy w marazm, bo kibice po trzeciej kolejce każą nam oddawać koszulki, no to może się skończyć różnie - powiedział najskuteczniejszy w tym sezonie zawodnik GieKSy.
- Jest jeszcze 31 kolejek, dużo punktów do zdobycia. Musimy walczyć, żeby Katowice pięły się w górę tabeli. Ja wiem, że oczekiwania są wielkie, bo to stolica województwa, klub ma rzeszę kibiców. My bardzo chcemy. Piłka to jest sport, będziemy robić wszystko, żeby w kolejnych meczach gromadzić punkty - zapowiedział Goncerz.
Do wyrównania kilka minut później doprowadził Jakub Biskup, a w drugiej połowie gola na wagę trzech punktów zdobył Krzysztof Kaczmarczyk. - Przegraliśmy z drużyną, która była mocna piłkarsko, wysoko postawiła nam poprzeczkę. Na dzień dzisiejszy chyba jest dla nas nie do przeskoczenia - przyznał Goncerz. Kolejnej porażki mieli dosyć kibice, którzy już w trakcie spotkania wyrazili swoje niezadowolenie z postawy piłkarzy.
Po meczu część kibiców udała się pod szatnie, gdzie doszło do spotkania z trenerem i piłkarzami. - Atmosfera robi się coraz gęstsza. Mieliśmy świadomość, że może być różnie. Jest to jednak początek sezonu, nie popadajmy w paranoję, bo jeszcze wiele punktów jest to zdobycia. Jeśli teraz usiądziemy w szatni i popadniemy w marazm, bo kibice po trzeciej kolejce każą nam oddawać koszulki, no to może się skończyć różnie - powiedział najskuteczniejszy w tym sezonie zawodnik GieKSy.
- Jest jeszcze 31 kolejek, dużo punktów do zdobycia. Musimy walczyć, żeby Katowice pięły się w górę tabeli. Ja wiem, że oczekiwania są wielkie, bo to stolica województwa, klub ma rzeszę kibiców. My bardzo chcemy. Piłka to jest sport, będziemy robić wszystko, żeby w kolejnych meczach gromadzić punkty - zapowiedział Goncerz.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku